Pierwsze zgrupowanie reprezentacji Polski pod wodzą Jana Urbana bezsprzecznie uznać należy za niemały sukces. "Biało-czerwoni" zdołali zremisować arcytrudny mecz z Holendrami, a także zrewanżować się Finom za bolesną porażkę sprzed kilku miesięcy. Tym samym kibice z kraju nad Wisłą odzyskali nadzieję na wywalczenie awansu na przyszłoroczny mundial.
Wrześniowe zgrupowanie miało swoich dość wyraźnych bohaterów. Jednym z nich był Matty Cash, który w meczu z "Oranje" zdobył bramkę na wagę wspomnianego remisu. Na tym dorobek strzelecki Casha nie zakończył się, bowiem to właśnie on otworzył wynik starcia z "Huuhkajat".
Niestety wybitny przebłysk formy obrońcy reprezentacji prysnął wraz z jego powrotem na Wyspy Brytyjskie, czego dowodem jest to, co stało się w absolutnie decydującym momencie starcia Pucharu Ligi Angielskiej
Matty Cash podszedł do decydującego karnego. Chwilę później wszystko było już jasne
16 września w ramach 1/16 finału Carabao Cup Aston Villa podejmowała Brentford. Kluby te nie tak dawno temu mierzyły się ze sobą w ramach rozgrywek Premier League. Wówczas ekipa Casha musiała uznać minimalną wyższość rywali, którzy wygrali starcie różnicą jednej bramki.
Logicznym było więc, że "The Villains" będą chcieli zrewanżować się za tę porażkę, a wyeliminowanie rywali z walki o puchar byłoby najlepszą formą "zemsty". Pod koniec pierwszej połowy wtorkowego starcia wydawało się nawet, że taki scenariusz jest jak najbardziej realny. Harvey Elliott trafił bowiem do siatki rywali, dzięki czemu Aston Villa mogła zejść do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.
Niestety sytuacja diametralnie zmieniła się w drugiej odsłonie, kiedy to po strzale Aarona Hickeya skapitulował Marco Bizot. Remis ostatecznie utrzymał się aż do końcowego gwizdka arbitra. To oznaczało, iż o awansie do dalszej fazy rozgrywek zadecyduje seria "jedenastek".
Już na samym jej starcie John McGinn mocno skomplikował sytuację "The Villains", bowiem jego mierzony przy słupku strzał został wybroniony przez golkipera rywali. Kolejne próby znajdywały już drogę do bramki, skutkiem czego Aston Villa wciąż traciła do swoich rywali jedno "oczko". Przy stanie 2:3 do "wapna" podszedł Matty Cash. Wydawać się mogło, że niesiony reprezentacyjnymi sukcesami Polak nie będzie miał większych problemów z uratowaniem swojej drużyny. Rzeczywistość szybko jednak zweryfikowała oczekiwania fanów Aston Villi.
Strzał Casha nie sprawił najmniejszych problemów golkiperowi Brentfordu. Ten wyczuł intencje strzelca, a futbolówka leciała na wysokości jego rąk, co tylko pomogło w skutecznej interwencji. Kilka minut później Mikkel Damsgaard wykorzystał swoją szansę, kończąc tym samym przygodę Aston Villi w tegorocznej edycji Pucharu Ligi Angielskiej
Aston Villa 1:1 Brentford (2:4 kar.)







![La Liga: Real Madryt - Rayo. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9RN83FXFCF5F-C401.webp)

![Ekstraklasa: Górnik - Lech. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9LZN1M2EU68L-C401.webp)


