Reprezentacja Szwajcarii prawdopodobnie nie dotarłaby aż do 1/8 finału mundialu, gdyby nie znakomita postawa zaledwie 20-letniego Johana Manzambiego. Pomocnik Freiburga strzelił dwa gole w starciu z Bośnią i Hercegowiną, dołożył trafienie w wygranym meczu 2:1 z Kanadą, a w 1/8 finału przeciwko Algierii popisał się asystą.
Nieoczkiwany bohater Szwajcarów. 20-latek zrobił fuforę na mundialu
Niestety po wygranej z Algierią spadł na niego cios - z udziału w meczach przeciwko Kolumbii i Argentynie w 1/8 finału wykluczył go uraz. Helweci odpadli w ćwierćfinale po dogrywce, ale napisali piękną historię - po raz pierwszy od 1954 roku dotarli do tego etapu turnieju.
Już w trakcie mistrzostw świata pojawiały się plotki o możliwym hitowym transferze z udziałem bohatera Szwajcarów. Uwiarygodnił je w poniedziałek Fabrizio Romano. W kontekście Manzambiego padło słynne "Here we go".
Rekordowy transfer Aston Villi. Cash zyska nowego kolegę
Dziennikarz poinformował, że 20-latek zostanie nowym zawodnikiem Aston Villi. Mowa o rekordowym transferze, bo według jego ustaleń "The Villans" zapłacą za niego aż 60 milionów euro.
Rewolucja w Chicago Fire, Lewandowski na liście. Głośno o transferze
Tym samym Matty Cash może świętować - wkrótce szeregi jego drużyny zasili niezwykle utalentowany gracz środka pola. Co ciekawe, operację określono jako "przechwycenie" - według wcześniejszych ustaleń Manzambi miał być o krok od dołączenia do Newcastle United. Aston Villa ubiegła jednak ligowego rywala.
Wcześniej najwięcej w swojej historii Aston Villa zapłaciła za Amadou Onanę. Wówczas mówiono o kwocie nieco niższej niż 60 milionów euro. Johan Manzambi zostanie zatem piłkarzem, za którego ekipa z Birmingham zapłaciła najwięcej.














