Barcelona na deskach, Lewandowski był bezradny. Teraz wielkie trzęsienie ziemi
Kiedy Chelsea pokonywała FC Barcelonę 3:0 w Lidze Mistrzów, żaden z kibiców "The Blues" nie spodziewał się raczej, że kolejne tygodnie będą wyglądać tak blado. W dodatku wszystko wskazuje na to, że w nowy rok londyńska ekipa wejdzie już z nowym trenerem. Anglicy donoszą, że Enzo Maresca jest niezwykle blisko pożegnania się z klubem, a atmosfera na linii trener - władze Chelsea jest bardzo napięta.

Zwycięstwa w rozgrywkach Ligi Konferencji, a przede wszystkim podczas Klubowych Mistrzostw Świata wlały nadzieję w serca kibiców Chelsea, że Enzo Maresca jest w stanie poprowadzić ekipę "The Blues" do rzeczy wielkich. Niestety, po triumfie nad Barceloną w Lidze Mistrzów, maszyna włoskiego trenera się "zacięła", odnosząc coraz gorsze rezultaty.
Od starcia z ekipą Roberta Lewandowskiego, Chelsea rozegrała 9 meczów we wszystkich rozgrywkach, wygrywając tylko 2 z nich. Już od dłuższego czasu w Londynie panuje napięta atmosfera i przekonanie, że drogi ucznia Pepa Guardioli oraz "The Blues" się rozejdą. I przełom 2025 oraz 2026 roku przyniósł nowe, sensacyjne informacje w tej sprawie.
Trzęsienie ziemi u mistrzów świata. To koniec. A dopiero upokorzyli Barcelonę
Kaveh Solhekol z redakcji "SkySports" jeszcze w ostatnich godzinach starego roku donosił, że Maresca będzie walczył o posadę w styczniowych meczach i nie jest tajemnicą, że jest na straconej pozycji. A to jeszcze nie koniec.
- Enzo Maresca będzie musiał szybko poprawić swoje wyniki w Chelsea, jeśli chce utrzymać posadę po odniesieniu zaledwie jednego zwycięstwa w siedmiu meczach Premier League - pisał dziennikarz.
Najlepiej poinformowany dziennikarz na świecie. Fabrizio Romano rzuca jednak inne światło na sprawę. - Sytuacja pomiędzy Mareską i Chelsea stała się bardzo napięta w ciągu ostatnich 24 godzin. Menadżer i klub rozważają o jego przyszłości - NIE chodzi o następny mecz ani wyniki za styczeń - nigdy o to nie chodziło - twierdzi rodak trenera.
Niedługo później Romano dodał, że londyński klub i Maresca rozmawiają już o najbliższej przyszłości menadżera i nie brakuje wątpliwości co do tego, czy Włoch powinien dalej prowadzić zespół. Wszystko wskazuje więc na to, że możemy być świadkami pierwszego zwolnienia w 2026 roku.
Enzo Maresca objął Chelsea w 2024 roku, przechodząc z Leicester City, z którym zajął pierwsze miejsce w Championship i awansował do Premier League. Do tej pory prowadził Chelsea w 90. meczach, zdobywając trofeum za Ligę Konferencji oraz Klubowe Mistrzostwo Świata.













