Absolutny dramat giganta. Czwarta porażka z rzędu bez gola. Arcyważne zwycięstwo gości
W jednym z dwóch największych hitów 33. kolejki Premier League Chelsea podejmowała Manchester United. Do przerwy "Czerwone Diabły" prowadziły 1:0 po bramce Matheusa Cunhi. Po zmianie stron Chelsea była stroną dominującą, ale ostatecznie nie potrafiła zdobyć gola, który dałby jej remis. W hicie ligi angielskiej wygrały "Czerwone Diabły". Dla gospodarzy jest to czwarta porażka z rzędu bez strzelonego gola.

W 10. minucie tego meczu mieliśmy pierwszą małą kontrowersję. Sędzia ostatecznie nie odgwizdał rzutu karnego po starciu Luke'a Shawa z Colem Palmerem.
W 16. minucie wspomniany wyżej Shaw popełnił dość poważny błąd. Na swojej połowie podał piłkę wprost do Liama Delapa. Napastnik Chelsea posłał ją na prawe skrzydło do Estevao.
Brazylijczyk podczas sprintu miał ogromnego pecha. Doznał bowiem urazu mięśniowego i musiał opuścić boisko. W tym momencie spotkanie dla niego dobiegło końca.
W 25. minucie mieliśmy jeszcze jedną ciekawą sytuację. Tym razem dobrą okazję do zdobycia gola miał Manchester United. Bryan Mbeumo bardzo przytomnie posłał z prawego skrzydła podanie na 16. metr do Matheusa Cunhi.
Reprezentant Brazylii, zamiast uderzać z pierwszej piłki, przyjmował ją. Wypuścił sobie futbolówkę za daleko i sfaulował Jorella Hato. Zamiast strzelić gola lub przynajmniej oddać groźny strzał, zarobił żółtą kartkę.
W 43. minucie padł pierwszy gol. Bruno Fernandes wziął piłkę na siebie i przeprowadził dobrą akcję prawym skrzydłem. Posłał bardzo dobre, płaskie dośrodkowanie do Cunhi, który tym razem uderzał już bez przyjęcia. I to była jedyna słuszna decyzja. Napastnik United pokonał Roberta Sancheza i wyprowadził "Czerwone Diabły" na prowadzenie.
Gol Cunhi decydujący. Chelsea dominowała, ale jest czwarta porażka z rzędu
Na początku drugiej połowy Chelsea miała znakomitą okazję na doprowadzenie do wyrównania. Liam Depal uderzył piłkę głową, ale trafił tylko w poprzeczkę tuż przy samym okienku.
W końcowej fazie meczu Chelsea była stroną całkowicie dominującą. Podopieczni Liama Roseniora nie potrafili jednak przekuć tej przewagi na zdobycz bramkową.
I 89. minucie meczu pojedynczy kibice Chelsea FC zaczęli opuszczać już Stamford Bridge. Mieli przeczucie, że ich drużyna nie zdobędzie już gola na 1:1. Mimo dobrej postawy.
Mieli rację. Mecz zakończył się wynikiem 1:0 dla gości. Dla "The Blues" jest to czwarta kolejna porażka w Premier League. Sprawia ona, że Chelsea spada dopiero na 6. miejsce w tabeli. Manchester United natomiast umocnił się na 3. lokacie.
W następnej kolejce Manchester United podejmie Brentford. Chelsea natomiast pojedzie na The Amex, aby zmierzyć się z Brighton & Hove Albion.











