Reklama

Reklama

Zaskakujący zwrot akcji u Shakiry i Pique. Wyciekła treść ich wiadomości

Jak od tygodni donosiły hiszpańskie media, Shakira i Gerard Pique, po swoim rozstaniu, nie mogli dogadać się w sprawie stałego miejsca zamieszkania dzieci. Wokalistka chciała wyjechać z nimi do Miami, a piłkarz ani myślał się na to zgodzić. I był nieugięty, lecz do czasu. Miał bowiem nastąpić zaskakujący zwrot akcji. A to nie wszystko...

ShakiraGerard Pique jawili się kibicom jako para niemal idealna. Tym większym szokiem była wiadomość o rozstaniu zakochanych. Wedle spekulacji powodem rozejścia się ich dróg była rzekoma zdrada piłkarza Barcelony. Miał on wdać się w romans z młodą kelnerką.

Reklama

Wokalistka i sportowiec rozpoczęli walkę o ustalenie opieki nad dziećmi. Największym problemem było dogadanie się co do stałego miejsca ich przebywania. Shakira chciała wyjechać z Hiszpanii i zamieszkać z synami na Florydzie, lecz Pique nie chciał się na to zgodzić. "Pique nie pozwala swoim dzieciom na opuszczenie Hiszpanii, a konkretnie na wyjazd do Miami, gdzie musiałby odbywać 9-godzinny lot. To uniemożliwiłoby mu regularne kontakty z nimi, ponieważ piłkarz w trakcie sezonu rzadko ma dwa dni wolnego i nie jest w stanie podróżować, aby zobaczyć synów" - tłumaczył stanowisko zawodnika "Dumy Katalonii" informator "Informalii".

Z kolei artystka miała obrać linię argumentacyjną, której głównym punktem zaczepienia był fakt wytworzenia się wokół niej i dzieci "medialnej presji". "Shakira chce pokazać, że z powodu piłkarza Barcelony, którego uważa za jedynego odpowiedzialnego za separację, dzieci straciły jakość życia w wyniku zainteresowania mediów" - można było wyczytać.

Wygląda na to, że właśnie mamy przełom w sprawie.

Sensacja prosto z Hiszpanii! To on zastąpi Gerarda Pique u boku Shakiry?

Media: Shakira i Gerard Pique osiągnęli porozumienie. Wokalistka wyjedzie z dziećmi z Barcelony

Hiszpańska prasa donosi, że doszło do niespodziewanego zwrotu akcji i Pique zgodził się na wyprowadzkę Sashy i Milana z Barcelony. "Telemundo" twierdzi, że piłkarz postawił jednak matce dzieci dwa, niepodlegające negocjacjom warunki. Po pierwsze, chce, aby była partnerka zasponsorowała mu rocznie pięć biletów lotniczych do USA tak, by mógł odwiedzać chłopców. Po drugie, oczekuje, że była partnerka ureguluje dług, który ma wynosić 400 tysięcy dolarów.

To nie wszystko. Do prasy wyciekła treść rozmów Shakiry i Gerarda, prowadzonych za pośrednictwem jednego z internetowych komunikatorów. Mają one świadczyć o tym, że byli partnerzy zaczynają w końcu się dogadywać. Według hiszpańskich dziennikarzy Pique w koncyliacyjnym tonie pisał do swojej eks, że "życzy jej wszystkiego najlepszego" i że "najważniejsze jest szczęście oraz dobre samopoczucie dzieci".

Media: Shakira chce skompromitować Pique. Jego sekrety nie są bezpieczne

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL