Reklama

Reklama

Hiszpanie urzeczeni Lewandowską. Niesamowite, co zauważyli i jak ją nazwali

W Hiszpanii nie tylko sporo obiecują sobie po transferze Roberta Lewandowskiego do Barcelony, ale też dość mocno skupiają się na żonie piłkarza. Anna Lewandowska wprawiła tamtejszych dziennikarzy w zachwyt. Wychwycili, że kobieta trwa u boku "Lewego" na dobre i na złe i była obecna na ostatnim meczu. Nadali jej nawet przydomek "elitarnej sportsmenki". A to nie koniec.

Jeszcze zanim transfer Roberta LewandowskiegoBayernu do Barcelony został oficjalnie potwierdzony, Hiszpanie mocno zainteresowali się nie tylko samym piłkarzem, ale także jego żoną. Ich podziw budził fakt, że Anna Lewandowska to kobieta od lat związana ze sportem, z sukcesami w karate. Kiedy "Lewy" został zaprezentowany jako gracz "Dumy Katalonii", dziennikarze "El Mundo" poświęcili jej duży materiał.

Reklama

"Poza boiskiem Lewandowski ma szczęście dzielić życie ze specjalistką od żywienia i prawdziwą motywatorką, z którą od czasu do czasu trenuje również fitness. Jest jedną z najbardziej wpływowych kobiet w swoim kraju" - pisali o niej.

Okazuje się, że to nie koniec zachwytów. Teraz o żonie kapitana reprezentacji Polski rozpisuje się "Mundo Deportivo".

Lewandowski nie ma spokoju w Barcelonie. Mina na tym wideo mówi wiele

W Hiszpanii są zauroczeni Anną Lewandowską. Nazywają ją "elitarną sportsmenką"

Hiszpańscy dziennikarze wychwycili, że Anna Lewandowska była obecna na meczu FC Barcelona - Rayo Vallecano. Żonę piłkarza określają mianem "elitarnej sportsmenki".

Są urzeczeni, że trenerka trwa u boku "Lewego" na dobre i na złe. "Na tym nowym etapie w Barcelonie, po opuszczeniu Monachium, Anna Lewandowska wykorzystuje każdą możliwą chwilę, aby wesprzeć swojego męża występującego w koszulce Barcy" - piszą.

To nie wszystko, bowiem w sieci pojawiły się pierwsze fotografie Anny wykonane na trybunach Camp Nou.

Świętowanie po debiucie Lewandowskiego w La Liga! Żona się postarała

Anna Lewandowska na zdjęciach z meczu Barcelony. Pokazała wyrzeźbiony brzuch

Okazuje się, że mecz Barcelony z Rayo żona "Lewego" oglądała w asyście swojej przyjaciółki, również sportsmenki, Oli Dec. Paniom towarzyszyły ogromne emocje, które udało się uwiecznić. 

Anna zaprezentowała się w delikatnym makijażu, nienagannie ułożonej fryzurze oraz modnie związanej koszulce "Dumy Katalonii", dzięki czemu mogła pochwalić się wyrzeźbionym brzuchem. Wysportowaną sylwetkę widać również na jej zdjęciach umieszczanych na Instagramie.

Lewandowski, a rodzina. Polski napastnik zostanie w Hiszpanii na stałe?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL