Reklama

Reklama

Żurawski: To nie był strzał

- Cieszy to, że poważnie potraktowaliśmy rywala. Nikt z nas nie lekceważył Azerów. Na pewno wszyscy są zmęczeni, ja też. Sporo się nabiegaliśmy - powiedział po meczu Maciej Żurawski.

Napastnik reprezentacji Polski był współautorem drugiej bramki, kiedy to po jego dośrodkowaniu Aftandił Hadżijew skierował piłkę do własnej bramki. - To było dośrodkowanie, a nie strzał - skomentował sytuację z 16. minuty popularny "Żuraw".

Reklama

- Rywal nie był dziś wymagający, ale cieszy nas zwycięstwo. Wszyscy w szatni byli zadowoleni, ale to był dopiero pierwszy mecz. Trzeba teraz jak najwięcej odpoczywać i jak najszybciej się zregenerować, bo środę będzie na pewno cięższe spotkanie - stwierdził Żurawski. - Z Irlandią tak łatwo nie pójdzie.

Czołowy napastnik polskiej ekstraklasy chwali stołeczną publiczność, która gorącymi brawami nagrodziła jego występ, gdy schodził z murawy. - Doping był bardzo dobry przez cały mecz. Kibice wspierali nas i oto chodziło. Mam nadzieję, że z Irlandią będzie jeszcze lepszy.

Witold Cebulewski, Andrzej Łukaszewicz, Warszawa.

Zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ z meczu Polska - Azerbejdżan

Dowiedz się więcej na temat: bramki | napastnik | strzał | Żurawski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama