Reklama

Reklama

Żurawski: Nie ma sensu bić na alarm

- Zabrakło trochę koncentracji, konsekwencji w grze, ale myślę, że w spotkaniach eliminacyjnych będzie dużo lepiej - powiedział Maciej Żurawski po przegranym meczu z Białorusią (1:3).

- Mieliśmy kilka dobrych sytuacji. Szkoda, że ich nie wykorzystaliśmy - stwierdził napastnik krakowskiej Wisły, który uważa, że wynik nie odzwierciedla boiskowych wydarzeń. - Myślę, że remis był w zasięgu ręki, można było nawet pokusić się o wygraną. Wynik jest taki, a nie inny. Trzeba na pewno przeanalizować to spotkanie i w meczach o punkty zagrać dużo, dużo lepiej - dodał "Żuraw".

Białorusini, zwłaszcza w pierwszej połowie, zaskakująco łatwo dochodzili do sytuacji strzeleckich.

- Być może wynikało to z faktu, że był to pierwszy mecz po tak długiej przerwie. Ostatnie spotkanie w tym składzie graliśmy trzy miesiące temu - tłumaczył reprezentant Polski.

Reklama

Mimo porażki, Żurawski jest optymistą przed ważnymi meczami eliminacji mistrzostw świata z Azerbejdżanem i Irlandią Płn. - W meczach eliminacyjnych będzie dużo lepiej. Na razie nie ma sensu bić na alarm - wyznał.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL