Znowu kuriozalny gol w meczu Porto. Polacy na murawie. Cztery ciosy i koniec
Piłkarze FC Porto wykonali kolejny krok w stronę tytułu mistrza Portugalii. W niedzielny wieczór pokonali 3:1 Estoril na jego terenie. W wyjściowej jedenastce zwycięskiej ekipy znaleźli się Oskar Pietuszewski, Jakub Kiwior oraz Jan Bednarek, obchodzący tego dnia 30. urodziny. W ligowej tabeli "Smoki" umocniły się na pozycji lidera, zwiększając przewagę nad drugim Sportingiem Lizbona do pięciu punktów.

W meczu Estoril - FC Porto faworyt był tylko jeden. W jedenastce gości od pierwszej minuty oglądaliśmy komplet Polaków - Oskara Pietuszewskiego, Jakuba Kiwiora i kończącego w niedzielę 30 lat Jana Bednarka.
Z tercetu naszych kadrowiczów do końcowego gwizdka dotrwało dwóch. Ale wszyscy mają powód do satysfakcji. Lider tabeli gładko sięgnął po komplet punktów i zrobił kolejny krok w stronę mistrzowskiego tytułu.
FC Porto na szczycie tabeli. Bednarek, Kiwior i Pietuszewski znowu w akcji. Liga Europy na horyzoncie
Przed czterema dniami na stadionie w Porto gospodarze zremisowali 1:1 z Nottingham Forest w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Europy. Prowadzenie dał gospodarzom William Gomes w 11. minucie, ale po niespełna 120 sekundach był już remis. W kuriozalny sposób piłkę do własnej bramki posłał Martim Fernandes. Szerzej o tym piszemy TUTAJ.
Niedzielna potyczka też nie obyła się bez trafienia samobójczego. Tym razem stało się to udziałem rywali Porto. Była 32. minuta, gdy własnego golkipera pokonał Xeka.
Wcześniej, bo jeszcze przed upływem kwadransa, prowadzenie gościom dał Pepe. Do przerwy mogło być 0:3, ale arbiter nie uznał bramki Deniza Gula. Napastnik "Smoków" zagrywał w tej akcji ręką.
Po zmianie stron oba zespoły zadały jeszcze po jednym ciosie. Trzecią bramkę dla Porto zdobył Victor Froholdt. A honorowym trafieniem odpowiedział Yanis Begraoui.
Bednarek z Kiwiorem zaliczyli całe spotkanie. Pietuszewski został zdjęty z murawy po godzinie gry. Dziewięć minut wcześniej został ukarany żółtą kartką (najpierw udział w przepychankach, potem bezpardonowy faul).
Teraz drużyna Polaków skupia się już tylko na zbliżającej się batalii o półfinał LE.
- Pokazaliśmy, że potrafimy grać skuteczną piłkę na trudnych boiskach. Zrobiliśmy to już w Stuttgarcie oraz przeciwko Benfice i Sportingowi. Jesteśmy drużyną, która nie zna strachu. Dzięki temu wierzymy w to, co robimy. Jesteśmy bardzo, bardzo silnym zespołem - mówił Bednarek po pierwszym starciu z angielskim rywalem.
Rewanżowy mecz Nottingham Forest - FC Porto w najbliższy czwartek (21:00). Relacja live z tego spotkania w sportowym serwisie Interii.













