Reklama

Reklama

Zmarł wiceprezydent FIFA Julio Humberto Grondona

W środę w klinice w Buenos Aires zmarł wiceprezydent Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) i szef argentyńskiej federacji Julio Humberto Grondona. Miał 82 lata.

Grondona trafił do szpitala w wyniku problemów z sercem. Zmarł podczas operacji.

Na początku tygodnia spotkał się z Alejandro Sabellą, który postanowił, że nie będzie kontynuował pracy na stanowisku selekcjonera reprezentacji Argentyny. "Albicelestes" na mundialu w Brazylii dotarli do finału. Podopieczni Sabelli przegrali z Niemcami po dogrywce 0-1.

Urodzony we wrześniu 1931 roku Grondona w strukturach FIFA uchodził za prawą rękę prezydenta Seppa Blattera. Był członkiem Komitetu Wykonawczego FIFA od 1988 roku, a od 1979 był prezydentem Argentyńskiej Federacji Piłkarskiej (AFA).

W czasie jego prezesury Argentyna zdobyła Puchar Świata (1986), dwukrotnie triumfowała w Copa America (1991 i 1993) oraz dwukrotnie zdobyła olimpijskie złoto (2004 i 2008).

Reklama

Jego kariera na stanowisku prezesa AFA obfitowała nie tylko w sukcesy, ale także głosy krytyki. Grondonę obwiniano m.in. za falę przemocy na stadionach ligi argentyńskiej. Wiele zastrzeżeń pod jego adresem kierował legendarny piłkarz i były selekcjoner reprezentacji Argentyny Diego Maradona.

W Anglii Grondona był nazywany "kłamcą" i "piratem", który pomógł zatopić kandydaturę tego kraju do organizacji mistrzostw świata w 2018 roku. W jednym z wywiadów powiedział, że głosowałby za tą propozycją, gdyby Anglia oddała Argentynie Falklandy. Z kolei w wyborze organizatora mundialu w 2022 roku poparł Katar, a nie USA, gdyż uznał, że byłoby to równoznaczne z opowiedzeniem się za Anglią.




Dowiedz się więcej na temat: FIFA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje