Reklama

Reklama

Zmarł Albert Scanlon, jeden z piłkarzy "Busby's Babes"

W wieku 74 lat zmarł Albert Scanlon, jeden z piłkarzy Manchesteru United cudem ocalałych z katastrofy samolotowej pod Monachium w 1958 roku. Od kilku tygodni przebywał w szpitalu w Salford, chorował na zapalenie płuc i miał problemy z nerkami.

W wieku 74 lat zmarł Albert Scanlon, jeden z piłkarzy Manchesteru United cudem ocalałych z katastrofy samolotowej pod Monachium w 1958 roku. Od kilku tygodni przebywał w szpitalu w Salford, chorował na zapalenie płuc i miał problemy z nerkami.

Scanlon grał w słynnym zespole "Busby's Babes" (Dzieci Busby'ego), trenowanym przez legendarnego Matta Busby'ego, którego ośmiu zawodników zginęło w wypadku ponad pół wieku temu.

Katastrofa miała miejsce 6 lutego 1958 roku. Piłkarze Manchesteru wracali z meczu Pucharu Europy z Crveną Zvezdą Belgrad. Wynik 3:3 zapewnił im awans do półfinału. Tragedia wydarzyła się podczas trudnego, powtarzanego startu z lotniska w Monachium, gdzie maszyna uzupełniała paliwo. Na ośnieżonym pasie startowym samolot nie uzyskał potrzebnej szybkości, przełamał ogrodzenie lotniska i runął na pobliski dom. Zginęły 23 osoby, zaś wśród uratowanych był m.in. słynny Bobby Charlton.

Reklama

Scanlon wrócił na boisko w sezonie 1958/1959, strzelił 16 bramek i przyczynił się do wicemistrzostwa Anglii.

W zespole ManU Scanlon (rocznik 1935) zadebiutował w wieku 19 lat. Występował w nim do 1960 roku. Łącznie zagrał w 127 meczach i strzelił 35 bramek.

Reklama

Reklama

Reklama