Reklama

Reklama

Złe losowanie dla AS Nancy

Przed losowaniem rywali w fazie grupowej Pucharu UEFA, obrońca AS Nancy, Frederic Biancalani, życzył sobie by jego zespół nie wylosował żadnego z klubów moskiewskich oraz Feyenoordu Rotterdam. Nadzieje piłkarza się... nie spełniły.

Biancalani nie chciał grać ani ze Spartakiem, ani z CSKA Moskwa, ze względu na dalekie i męczące wyjazdy. Niestety będzie musiał zmierzyć się z drugim z rosyjskich klubów.

Także Holendrzy nie byli wymarzonym rywalem, bowiem obrońca miał w pamięci przykre wspomnienia sprzed niemal dwóch lat, kiedy to pseudokibice Feyenoordu wywołali zamieszki w wyjazdowym meczu z AS Nancy.

Spotkanie zostało przerwane przez sędziego w 80. minucie gry przy prowadzeniu gospodarzy 3:0. Powodem był gaz łzawiący, który uniemożliwił grę bramkarzowi Feyenoordu Henkowi Timmerowi. Gaz znalazł się w okolicach boiskach, gdyż użyła go policja, by uspokoić wszczynających awantury holenderskich kibiców. Mecz dokończono bez udziału publiczności, która została wyprowadzona ze stadionu.

Reklama

Problemy z fanami z Holandii zaczęły się już przed meczem, kiedy zniszczyli oni część sklepów we francuskim mieście.

W wyniku awantur, władze UEFA podjęły decyzje o wykluczeniu Feyenoordu z rozgrywek Pucharu UEFA. Rywal Holendrów, Tottenham Hotspur, uzyskał awans do 1/8 finału bez gry.

AS Nancy i Feyenoord są rywalami Lecha Poznań w grupie H tegorocznego Pucharu UEFA.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy