Reklama

Reklama

Zlatko Dalić nie straci finansowo z powodu koronawirusa

​Trener piłkarskich wicemistrzów świata Chorwatów Zlatko Dalić przedłużył kontrakt do 2022 roku, tj. do czempionatu w Katarze. Jak podały miejscowe media, nie straci finansowo z powodu koronawirusa i nadal będzie zarabiał ok. 1,5 mln euro rocznie.

Warunki dalszej współpracy uzgodnili Dalic i prezes federacji (HNS), słynny przed laty napastnik Davor Suker.

Reklama

Przesunięcie Euro 2020 na lato 2021 roku nie zmieniło planów dot. chorwackiej reprezentacji. Finalistów MŚ 2018 dalej będzie prowadził Dalic, mimo że pandemia mocno wpłynęła na piłkarski kalendarz, a ostatni mecz kadra Chorwacji rozegrała w listopadzie 2019 roku.

Dalić nie straci finansowo, wciąż jego roczna pensja ma wynosić ok. 1,5 mln euro.

Formalne przedłużenie umowy nastąpi po zatwierdzeniu przez zarząd HNS. "Trener i prezes podali sobie rękę, co oznacza, że Dalic pozostaje na stanowisku do końca 2022, tj. do zaplanowanych na listopad i grudzień tego roku mistrzostw świata w Katarze" - zaznaczyli chorwaccy dziennikarze.

Media podkreślają, że HNS nie miał powodu szukać nowego szkoleniowca, bowiem Dalic z powodzeniem odmładza skład reprezentacji, a zmiany pokoleniowej dokonuje bez żadnych konsekwencji wynikowych.

Nowy sezon wicemistrzowie globu rozpoczną 5 września wyjazdowym meczem w Lidze Narodów z Portugalią. Kolejnym ich rywalem będzie Francja 8 września.

Chorwacka federacja podała również, że ustalono termin towarzyskiego spotkania ze Szwajcarią - 7 października w St. Gallen. Będzie to sprawdzian przed potyczkami w LN ze Szwecją (dwa razy), Francją oraz Portugalią.

Dowiedz się więcej na temat: Zlatko Dalić | reprezentacja Chorwacji

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje