Reklama

Reklama

Zlatan Ibrahimović: To skandynawskie derby

- To skandynawskie derby, pełne presji na boisku i poza nim - powiedział kapitan reprezentacji Szwecji Zlatan Ibrahimović przed sobotnim meczem z Danią w barażu o awans na Euro 2016.

Podobnie o tym spotkaniu myślą szwedzcy i duńscy dziennikarze i kibice. Media z tych krajów prowadzą wojnę psychologiczną, w której umniejszają sobie nawzajem zasługi, nie tylko te sportowe. Dorośli Duńczycy wyrzucają masowo do kontenerów meble IKEI, gaszą papierosy na zdjęciu króla Szwecji Carla XVI Gustafa i palą płyty Abby.

Reklama

Emir Osmanbegovic, dyrektor sportowy transmitującej oba mecze SBSi Discovery TV Sverige, nie pozostał dłużny.

"Rozumiemy ich podniecenie i rozpalenie ponieważ koniecznie chcą wygrać ze starszym bratem, zdając sobie sprawę z tego, że będzie to raczej niemożliwe" - skomentował.

Ekipa "Trzech Koron" podejmie sąsiadów w Sztokholmie w sobotę o 20.45, a rewanż odbędzie się trzy dni później w Kopenhadze.

W ostatnich pięciu meczach z Danią Szwedzi ponieśli cztery porażki i zanotowali bezbramkowy remis. W tym okresie - od 2007 roku - nie trafili do siatki rywali ani razu.

"To nic nie znaczy, w ogóle o tym nie myślę. Po prostu spróbuję strzelić teraz. W Paris Saint Germain rozegrałem w tym sezonie 11 meczów, zdobyłem dziewięć bramek i miałem pięć asyst. Jeśli dokonuje tego - jak sugerują niektórzy - zmęczony starzec, to wyobraźcie sobie, co zrobię, jeśli zagram jak silny młodzian" - powiedział dziennikarzom w Sztokholmie Ibrahimović.

Gwiazdor reprezentacji Szwecji wypowiadał się z typowym dla siebie przekonaniem o własnych możliwościach i znaczeniu dla każdej drużyny, w której występuje.

"Świetnie byłoby zagrać we Francji, gdzie teraz gram na co dzień od czterech lat. Kilka lat temu umieściłem Szwecję na piłkarskiej mapie świata, a teraz umieszczam na niej też Francję. Bardzo mnie to cieszy" - chwalił się.

W poniedziałek "Ibra" został wybrany po raz dziewiąty z rzędu, a łącznie 10., piłkarzem roku w Szwecji. Odbierając nagrodę w zeszłym roku obiecał, że zdobędzie ją także w 2015.

"Nie jestem pewien, czy mogę teraz złożyć taką samą obietnicę. Czy zakończę karierę reprezentacyjną po barażach z Danią? Zobaczymy. Jeśli mam odpowiedzieć teraz: nie. Ale jeśli spytacie mnie po barażach - nie wiem" - przyznał.

Na oba mecze bilety na stadion Friends Arena w Sztokholmie i Parken w Kopenhadze zostały sprzedane w kilkadziesiąt minut, a zainteresowanie jest tak ogromne, że oba kraje będą w sobotę i we wtorek wyglądały jak wymarłe. W większości pubów i restauracji dysponujących dużymi ekranami wszystkie miejsca zostały zarezerwowane.

Wyniki i terminarz meczów barażowych o awans na Euro 2016


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje