Reklama

Reklama

Zjazd PZPN. Rekordowe zyski piłkarskiej federacji

Ponad 220 milionów przychodów w 2016 roku, na pewno ponad 200 w 2018 roku. Zbigniew Boniek, jak żaden inny prezes PZPN, zmienił nie do poznania oblicze finansów piłkarskiej federacji. - W 2012 roku budżet wynosił około 86 milionów złotych. Teraz tyle bez mała wydajemy na piłkę amatorską i szkolenie młodzieży - chwalił się prezes podczas czwartkowego Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczego PZPN.

W XXI wieku nie było chyba jeszcze takiego zjazdu działaczy, żeby wszystko przebiegło w takiej zgodzie. Każde głosowanie kończyło się stuprocentowym poparciem dla propozycji wysuwanych przez komisję rewizyjną (budżet za 2016 roku) czy prezentowanego przez wiceprezesa PZPN Eugeniusza Nowaka preliminarza budżetu na rok 2018.

Reklama

Faktycznie, ciężko się do czegokolwiek przyczepić. - PZPN zarabia dużo więcej, ale też sporo wydaje. Bo to są pieniądze, które gromadzimy nie po to, żeby trzymać je w skarpecie, tylko aby przeznaczać je na rozwój polskiej piłki. Dzielimy się tym, co zarobiliśmy i robimy wszystko, aby zachęcić młodych do uprawiania futbolu. Bo za 10 lat to obecni nastolatkowie będą stanowić o sile naszej reprezentacji - mówił nam Boniek.

Jeśli przyjrzymy się prezentowanym cyfrom, to budzą one uznanie. Na koniec 2015 roku roku PZPN zarobił 171 milionów złotych, rok później było to już trochę ponad 220. Znacząco zwiększyły się także zyski - z 26 do ponad 47 milionów złotych. Wpływ na to miały oczywiście świetne wyniki kadry Adama Nawałki. Sukcesy reprezentacji przekuwają się na większe wpływy od sponsorów czy UEFA lub FIFA, kibice więcej wydają na bilety na mecze rozgrywane u siebie i chętniej kupują oficjalne pamiątki.

Według wyliczeń PZPN, kolejny budżet znów może być rekordowy. PZPN już jest pewny tego, że zarobi ponad 200 milionów. Ponad połowę tej kwoty zagwarantują umowy sponsorskie, marketingowe i telewizyjne. Warto zaznaczyć, że w prezentowanych prognozach nie ma uwzględnionych nagród za wyniki reprezentacji podczas mistrzostw świata w Rosji. Tutaj prawdziwie poważna kasa zaczyna się od momentu wyjścia z grupy. A chyba nikt nie wyobraża sobie, aby kadra Nawałki miała pojechać do domu już po trzech spotkaniach.

Okazałe będą także kwoty wydane na zespół Nawałki. Wydatki na "Zadania z zakresu przygotowania Reprezentacji Narodowej A oraz funkcjonowania Biura Zarządu" przekroczą 52 miliony złotych. Warto tutaj zwrócić uwagę, że koszty stałe - czyli m.in. pensje, które wyniosą 9,7 miliona złotych. Na pobyt reprezentacji w Rosji przeznaczono jak na razie 13,464 milionów złotych. Ta kwota może ulec zmianie w zależności od tego, jak długo nasza kadra występować będzie na turnieju.

- Nie podjęliśmy jeszcze żadnych decyzji co do ośrodka, w którym będziemy mieć bazę w Rosji. Czekamy z tym na moment losowania - powiedział nam Boniek.

W grę póki co wchodzą dwie lokalizacje - Soczi i Kazań. W mieście poprzednich zimowych igrzysk olimpijskich zamieszkać mają Brazylijczycy, Niemcy i Szwajcarzy. Nawałka wskaże miejsce do przygotowań dopiero po losowaniu, żeby zniwelować dyskomfort związany z długimi podróżami.  

Sporo pochłonie także organizacja pobytu reprezentacji w Polsce. Ma to być ponad 5 milionów złotych, o połowę mniej PZPN planuje wydać na zaproszenie do naszego kraju sparingpartnerów. O tym, z kim i gdzie zagramy przed mundialem w Rosji okaże się także po losowaniu.

Krzysztof Oliwa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje