Reklama

Reklama

Żewłakow jak Lubański

Marcin Żewłakow w czwartym meczu z rzędu ligi belgijskiej strzelił gola, ale jego Excelsior Mouscron zremisował 1:1 z La Louviere.

Marcin Żewłakow w czwartym meczu z rzędu ligi belgijskiej strzelił gola, ale jego Excelsior Mouscron zremisował 1:1 z La Louviere.

Polki napastnik ma już na swoim koncie 12 trafień w belgijskiej ekstraklasie i wspólnie z Sambegou Bangoura (Standard Liege) prowadzi w klasyfikacji strzelców.

- Pomógł mi partner, który nie brał udziału w akcji, ja wyszedłem z drugiej linii i wykorzystałem okazję - powiedział Żewłakow w "Przeglądzie Sportowym".

Żewłakow w lidze belgijskiej strzelił już 82. gole i zrównał się pod w tym względem z Włodzimierzem Lubańskim, który zdobywał bramki dla Lokeren.

- Nie porównuję się do niego, ale nie ukrywam, że sprawia mi to sporą satysfakcję - stwierdził.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL