Reklama

Reklama

Zdobywał żony zamiast bramek

Michał Janicki w ostatnich latach zamiast bramek zdobywał... żony. Kilka tygodni temu sąd w Krakowie wydał w jego sprawie wyrok skazujący. Bigamista Janicki, który nagle zniknął, ścigany jest dziś przez obie żony, które solidarnie chcą wystąpić o rozwód.

Były piłkarz VfL Wolfsburg dwukrotnie zawierał, jak najbardziej legalne, związki małżeńskie (od sierpnia 2005 do marca 2007). Zrobił to w Niemczech i w Polsce.

Reklama

Śledztwo w sprawie bigamii Janickiego prowadziła prokuratura w Krakowie Krowodrzy. "Sąd potraktował Janickiego łagodnie, choć groziło mu do dwóch lat pozbawienia wolności. Został skazany na pół roku, 20 godzin pracy społecznej miesięcznie i 1400 zł grzywny. Kara ta została zawieszona na dwa lata" - powiedziała prokurator Agata Marzec w "Dzienniku" i dodała: "O bigamii powiadomił nas Urząd Stanu Cywilnego w Krakowie, gdzie piłkarz zawarł drugi związek.Taki sam urząd w Słomnikach, skąd pochodzi skazany, wcześniej musiał przygotować odpis jego aktu urodzenia. Już tam się zorientowali, że robią to po raz drugi, mimo że jego poprzednie małżeństwo wciąż jest ważne. Na co liczył?" - pyta pani prokurator.

Dowiedz się więcej na temat: żona | Kraków | janicki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje