Zbigniew Boniek zabrał głos w sprawie decyzji UEFA. I wielkie zaskoczenie
Wywołany do tablicy Zbigniew Boniek, jako członek władz UEFA, w końcu zabrał głos w sprawie decyzji europejskiej federacji piłkarskiej związanej z dopuszczeniem rosyjskich zespołów U-17 do rozgrywek. - Głowa w piasku to nie moja specjalność - napisał były prezes PZPN-u i zamieścił uzasadnienie decyzji UEFA. Wywołał tym niemałe zamieszanie i ogromną krytykę.

Rzecz rozbija się o szokującą decyzję, która po półtora roku wojny w Ukrainie postanowiła, że złagodzi sankcje wobec Rosji i dopuści ją do niektórych rozgrywek. Chodzi o zespół U-17, który może wziąć udział w turniejach międzynarodowych. To byłby pierwszy przypadek od wybuchu wojny, gdy Rosja może wystawić do rozgrywek swoją drużynę. Przypomnijmy, że jeszcze półtora roku temu Polska rozpoczynała bojkot rosyjskiej piłki i jako pierwsza odmówiła gry z rosyjską reprezentacją w barażach o mundial 2022. Wtedy UEFA poszła tym śladem i mimo początkowych oporów, zdecydowała się zdyskwalifikować Rosjan.
Także teraz władze polskiego futbolu zareagowały bardzo szybko. Prezes PZPN-u Cezary Kulesza ogłosił, że nawet jeśli UEFA dopuści rosyjski zespół U-17 do rozgrywek, to Polska i tak z nimi nie zagra. "Jeśli rosyjskie drużyny narodowe zostaną dopuszczone do rozgrywek nasze reprezentacje narodowe nie będą z nimi rywalizować. To jedyna słuszna decyzja" - napisał Kulesza.
Zbigniew Boniek wywołany do tablicy
W tej sytuacji dziennikarze zaczęli wywoływać do tablicy Zbigniewa Bońka, który znajduje się we władzach UEFA. "Swoją drogą szkoda, że głowę w piasek schował Zbigniew Boniek, zawsze ma zdanie na każdy temat, a na temat przywracania Rosji do piłki międzynarodowej akurat nie ma, cóż za przypadek." - napisał red. Marek Wawrzynowski (Onet/ Przegląd Sportowy).
W odpowiedzi Zbigniew Boniek przytoczył uzasadnienie decyzji UEFA, w którym ta powołuje się na sytuację młodych rosyjskich zawodników i pisze, że dzieci nie powinny ponosić kary za czyny dorosłych.
Taka jest myśl przewodnia UEFA, która chce dopuścić tylko młodzież i nie zamierza przenosić tej zasady na dorosłe reprezentacje Rosji. Chodzi o to, by nieletni piłkarze rosyjscy mogli się rozwijać.
To uzasadnienie wywołało jednak fale krytyki, Komentujący przypominają, że nikt nie nakazywał Rosji rozpętywać morderczej wojny, bombardować, zabijać i gwałcić. I że ukraińskie dzieci i młodzi piłkarze z Ukrainy już są ukarani za coś, czemu nie zawinili.












