Nocą z 9 na 10 września według czasu europejskiego zakończyły się oficjalnie eliminacje do mistrzostw świata 2026 w strefie południowoamerykańskiej. Pierwsze miejsce w tabeli przypadło tu triumfatorom mundialu z 2022 r. - Argentyńczykom.
"Albicelestes" zakończyli eliminacje bez błysku, bo przegrywając z wiceliderami klasyfikacji, Ekwadorem, 0:1, a wolne dostał w tym przypadku Leo Messi. Po końcowym gwizdku jednak tak czy inaczej mógł on się cieszyć z wyjątkowego sukcesu indywidualnego.
Mają tylu mieszkańców, co Poznań, a są o krok od mundialu. Gigant pokonany
Leo Messi znów najlepszy. Pierwszy taki tytuł w karierze gwiazdora
"La Pulga" został bowiem królem strzelców kwalifikacji i - jak zauważono na profilu "OptaJose" na portalu X jest to... pierwszy taki tytuł w karierze zawodnika Interu Miami, co może budzić pewne zaskoczenie.
Co ciekawe osiem goli, które zdobył Messi (w tym niedawny dublet przeciwko Wenezueli) to najniższa liczba bramek jaka była potrzebna do sięgnięcia po tytuł najlepszego snajpera od 1996 roku, czyli od czasu, kiedy eliminacje są rozgrywane w obecnym formacie.
Polska miała z nimi problemy, teraz porażka 1:11. Wciąż są w grze o baraże. Kuriozum
Sześć drużyn z Ameryki Południowej pewnych występu na MŚ. Szokująca klęska Chile
Jeśli mowa o Ameryce Południowej, to na najbliższe MŚ - oprócz Argentyny i Ekwadoru - pojadą z pewnością Kolumbia, Urugwaj, Brazylia i Paragwaj, z kolei Boliwia weźmie udział w barażach międzykontynentalnych.
Z marzeniami o turnieju pożegnały się Wenezuela, Peru i - co budzi największe zdziwienie - Chile. Mistrzostwa rozpoczną się w połowie czerwca przyszłego roku, organizatorami będą Kanda, USA i Meksyk.













