Zapytali Feio o Pietuszewskiego. Nawet się nie wahał. Tak go nazwał
FC Porto zrobiło kolejny krok w kierunku mistrzostwa Portugalii. Liderzy tabeli bez większych kłopotów wygrali na swoim stadionie z CD Tondela 2:0. Gości prowadzi znany z pracy w Polsce Goncalo Feio, który po ostatnim gwizdku sędziego sporo miejsca poświęcił Oskarowi Pietuszewskiemu. Szkoleniowiec zdradził m.in. co powiedział młodemu pomocnikowi, który robi furorę w Portugalii.

Nieco opadł kurz wokół Oskara Pietuszewskiego. Przed marcowymi barażami o mundial 17-latek robił furorę w FC Porto i polska opinia publiczna wręcz domagała się od Jana Urbana powołania młodego pomocnika do reprezentacji Polski.
Nastolatek rzeczywiście otrzymał zaproszenie do kadry i dostał szansę w obu spotkaniach Biało-Czerwonych. W starciu z Albanią jego wejście od początku drugiej połowy odmieniło reprezentację Polski. 17-latek wprowadził dużo ożywienia na skrzydle, Polacy strzelili dwa gole, wygrali 2:1 z Albanią i awansowali do finału baraży.
W starciu ze Szwecją Pietuszewski także dostał szansę w drugiej połowie. Tym razem jego wejście na boisko nie było już jednak tak przebojowe, a Biało-Czerwoni przegrali 2:3 i nie zagrają na tegorocznych mistrzostwach świata.
Tym samym Pietuszewskiemu i jeszcze dwóm Polakom z FC Porto: Janowi Bednarkowi i Jakubowi Kiwiorowi, pozostała walka o mistrzostwo Portugalii. Są bliscy zrealizowania tego celu, bowiem po niedzielnym zwycięstwie FC Porto nad wiceliderem Benfiką ma 7 punktów przewagi, a do końca sezonu pozostały już tylko cztery kolejki.
Feio nie może się nachwalić Pietuszewskiego. Oto co docenił
W niedzielny wieczór cała trójka Polaków rozpoczęła mecz w podstawowym składzie FC Porto. Gospodarze nie mieli większych problemów, by pokonać CD Tondela, prowadzone przez Goncalo Feio. Miejscowi wygrali 2:0, ale tym razem udziału przy bramkach nie miał Oskar Pietuszewski.
17-latek zszedł z boiska w 70. minucie. Po meczu sporo uwagi poświęcił mu Goncalo Feio, który wręcz wystawił laurkę młodemu pomocnikowi. - Widzę, że jest szczęśliwy. Dla każdego w piłce nożnej to wielka radość, widzieć młodego piłkarza, który się rozwija i dobrze gra. Powiedziałem mu, że jest w idealnym położeniu, by się dalej rozwijać - zdradził były trener Legii Warszawa i Radomiaka Radom, cytowany przez dziennik "A Bola".
- Już jest piłkarzem, który w kilku meczach FC Porto odegrał kluczową rolę. Żeby tak się stało potrzebował odpowiedniej osobowości i odpowiednich ludzi wokół siebie. Wykorzystał okazję. Jego wpływ na drużynę jest nawet większy niż się spodziewałem - dodał Feio.














