Reklama

Reklama

Zamach na szefa UEFA za wyrzucenie Jugosławii z piłkarskich ME 1992

Prezydent UEFA w latach 1900-2007 Szwed Lennart Johansson tuż przed śmiercią w czerwcu w wieku 89 lat zakończył autobiografię, która ukaże się w najbliższych dniach. Opisuje w niej m.in. próbę zamachu na niego za wyrzucenie piłkarzy Jugosławii z mistrzostw Europy w 1992 roku.

Tamten turniej został rozegrany w Szwecji w dniach 10-26 czerwca. W miejsce Jugosławii, w której trwała wojna domowa i toczyły się działania wojenne w Bośni, powołano drużynę rezerwową - Danię, która zdobyła złoty medal.

Szwedzki dziennik "Aftonbladet", któremu wydawca udostępnił fragmenty książki, zacytował kilka z nich, głównie o próbach zamachu.

Johansson opisuje, że zaraz po ogłoszeniu decyzji o wykluczeniu Jugosławii pojawiły się pogróżki pod jego adresem.

- Po kolacji w Grand Hotelu w Sztokholmie, kiedy siedziałem z żoną w taksówce, z boku podjechał duży czarny samochód, z którego usłyszałem po szwedzku, lecz z silnym bałkańskim akcentem: "załatwimy cię, cholerny grubasie" - relacjonuje Johansson.

Reklama

Opisał też, że już podczas trwania ME jego dom został ostrzelany z karabinów maszynowych z przejeżdżającego co najmniej jednego samochodu. - Leżałem z żoną przerażony na podłodze, podczas gdy kule rozbijały szyby. Szwedzkie służby bezpieczeństwa z powodu powagi sytuacji postanowiły ukryć to wydarzenie, aby nie wywoływać paniki. Musiałem podpisać klauzulę tajności, że nigdy tego faktu nie wyjawię - podkreśla.

Johansson zaznaczył, że to Organizacja Narodów Zjednoczonych wykluczyła Jugosławię z ME, ale to on jako szef UEFA musiał poinformować o tym fakcie i dlatego stał się obiektem nienawiści.

- Nie było to łatwe, zwłaszcza że reprezentacja Jugosławii była już w Szwecji, gdzie mieszkały tysiące jej kibiców, więc można było zrozumieć ich rozgoryczenie i złość - nadmienia.

Zbigniew Kuczyński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL