Końcem 2024 roku Mychajło Mudryk został zawieszony za doping. Kara miała trwać cztery lata, lecz ostatecznie została skrócona i Ukrainiec niedawno wrócił do treningów.
Jego piłkarska przyszłość jest jednak niepewna. W Chelsea za bardzo nie widzą dla niego miejsca i chcieliby, aby poszukał sobie innego klubu i poszedł na wypożyczenie, najchętniej do francuskiego Strasbourga.
Tymczasem do gry o zawodnika mieli włączyć się włodarze Leeds. Mówi się, że sam Mudryk chętnie związałby się z ekipą z Elland Road, lecz - według BBC - taki scenariusz się oddala. Tak przynajmniej twierdzi dzienikarz Nizaar Kinsella.
Chelsea oświadcza, że zakończono rozmowy z Leeds w sprawie Mychajła Mudryka. Transfer do Leeds nadal pozostaje preferencją Ukraińca
Odżywa natomiast jeszcze jedna dyskusja, a mianowicie temat powrotu Mudryka do reprezentowania barw narodowych. Zdecydowany komentarz wystosował selekcjoner reprezentacji Ukrainy, Andrea Maldera.
Selekcjoner reprezentacji Ukrainy ogłasza ws. Mychajła Mudryka
Selekcjoner reprezentacji Ukrainy Andrea Maldera mówi wprost - prowadzona przez niego kadra czeka na Mychajła Mudryka z otwartymi ramionami. "Mieć zawodnika takiego kalibru jak Mudryk czy nie - wybór jest oczywisty. Zdecydowanie lepiej go mieć" - oświadcza w wywiadzie dla kanału YouTube Vzbirna.
Tłumaczy, jakie emocje towarzyszyły jemu i drużynie po tym, jak ogłoszono, że Mudryk wraca do gry. "Wszyscy jesteśmy niesamowicie szczęśliwi z tej wiadomości" - zapewnia.
Oczywiście zdaje sobie sprawę, że ukraiński napastnik przez niespełna dwa lata był wyłączony z gry. Postara się ułatwić mu powrót na boisko. "Czekam na niego i nie będę na niego wywierał presji, bo powrót po takiej przerwie nie jest łatwy" - obiecuje.
Dla reprezentacji Ukrainy to piłkarz o kolosalnym potencjale. Jest niezwykle ważnym zawodnikiem, więc jestem bardzo szczęśliwy
Ma nadzieję, że Mudryk dołączy do ukraińskiej kadry już na najbliższym zgrupowaniu i pomoże reprezentacji w Lidze Narodów. Oprócz niego w zespole pojawi się jeszcze kilku nowych graczy. "Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć ich w akcji" - cieszy się Maldera.
Mudryk podpadł Polakom. Wszystko przez naganne komentarze w grze
O Mudryku zrobiło się w Polsce szczególnie głośno przed kilkoma miesiącami, gdy okazało się, że w trakcie potyczki w grze komputerowej Counter-Strike 2 obraził Polaków i zakpił z rzezi wołyńskiej.
'Zawsze będziesz pamiętał Wołyń', 'Szczęśliwy Wołyń', 'Następna mapa Wołyń lub 1939'
Później próbował tłumaczyć, że został sprowokowany i zarzucał graczom z Polski, że ci "okazują Ukraińcom jawny brak szacunku". Jeden z Polaków, mający okazję grać z Mudrykiem, zaprzeczał tej wersji i publikował dowody, wedle których to piłkarz miał być inicjatorem prowokacyjnych komentarzy.











