Reklama

Reklama

Zachwyt nad Deportivo

"Nikt z fanów Deportivo nie zapomni już daty 7 kwietnia 2004 roku. Wielki, heroiczny, historyczny, przejmujący ... tyle słów ciska się do głowy, aby podsumować triumf piłkarzy z Riazor" - tak w pierwszych zdaniach relacjonuje dziennik "Marca" pogrom Milanu w La Coruni.

"Nikt z fanów Deportivo nie zapomni już daty 7 kwietnia 2004 roku. Wielki, heroiczny, historyczny, przejmujący ... tyle słów ciska się do głowy, aby podsumować triumf piłkarzy z Riazor" - tak w pierwszych zdaniach relacjonuje dziennik "Marca" pogrom Milanu w La Coruni.

Broniący trofeum Ligi Mistrzów "rossonerri", mimo pokaźnej zaliczki z pierwszego spotkania (4:1), w środowy wieczór polegli na Riazor 0:4 i w półfinale najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywek zabraknie reprezentanta włoskiej Serie A!

"Historico SuperDepor" (Historyczne Super Deportivo) - pieje do dziś z zachwytu "Marca", "El Depor baila con campeones!" ("Depor zatańczyło z mistrzami") wtórował kataloński "El Mundo Deportivo", "Galacticos, no galaicos" (Galaktyczni, nie galicyjscy) głosił z kolei w tytule dziennik "AS", jasno sugerując jaka drużyna naprawdę zasługuje w Hiszpanii na miano "galaktycznych". Gromiąc Milan i awansując do półfinału LM piłkarze Deportivo osiągnęli najlepszy w historii galicyjskiego klubu wynik w tych rozgrywkach.

Reklama

Szkoleniowiec Deportivo, Javier Irureta deklarował jeszcze przed meczem z Milanem, że jeśli jego podopieczni wyeliminują obrońców trofeum, to on w ramach podziękowania na kolanach uda się z La Coruni do pobliskiego sanktuarium w Santiago de Compostela. Teraz wypada mu dotrzymać tej obietnicy... i w dzisiejszym wydaniu dziennika "Marca" Bask deklaruje, że to zrobi (Ir de rodillas a Santiago? Lo hare! - Pójść na kolanach do Santiago? Zrobię to!).

- Przed nami było ciężkie zadanie, ale moja drużyna sama mi sprawiła sensację już w pierwszej połowie. Strzeliliśmy trzy cudowne gole i po przerwie zmusiliśmy rywali do otwartej gry. Poradziliśmy sobie z tym doskonale i graliśmy co chcieliśmy. Czy to był cud? W cud trzeba uwierzyć, a my niego wierzyliśmy i otrzymaliśmy za to nagrodę. Zagraliśmy inteligentnie i pozostaje mi tylko pogratulować piłkarzom tego zwycięstwa i awansu. Zapisali się w ten sposób w historii tego miasta - podsumował wydarzenia na Riazor Irureta, który cieszy się, że rywalem Deportivo w półfinale będzie FC Porto.

- Te spotkania dodadzą kolorytu tej edycji Ligi Mistrzów. Nie jesteśmy jednak faworytami tego dwumeczu. W ostatnim sezonie FC Porto przegrało tylko kilka spotkań i triumfowało w Pucharze UEFA. Będzie ciężko, ale na tym poziomie rywalizacji każde spotkanie jest trudne. To, że wyeliminowaliśmy Juventus i Milan jest naszym atutem, ale nie przesądza przecież sprawy - wyjaśnił baskijski szkoleniowiec Deportivo.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy