Reklama

Reklama

Wypożyczenie na wagę złota. Wielka feta z udziałem reprezentanta Polski

Ten transfer okazał się świetnym pomysłem – zamiast siedzieć na ławce w Bundeslidze Tymoteusz Puchacz został mistrzem Turcji.

Kibice Trabzonsporu na ten sukces czekali aż 38 lat. Klub mistrzostwo zdobył po raz siódmy. Po remisie z Antalyasporem (2:2) Puchacz i spółka, a także kibice mogli rozpocząć świętowanie. Tytuł został zdobyty na trzy kolejki przed końcem sezonu.

Z Niemiec do Turcji

Reprezentant Polski sezon rozpoczął w Unionie Berlin, do którego przeniósł się z Lecha Poznań za 2,5 mln euro. Nie przebił się jednak i nie zadebiutował w Bundeslidze. Jedyne występy zaliczył w Lidze Konferencji Europy.

W styczni zdecydował się na wypożyczenie. I był to strzał w dziesiątkę, bo przenosiny do Trabzonsporu zaowocowały zdobycie mistrzostwa Turcji. W tamtejszym klubie Puchacz od razu stał się podstawowym zawodnikiem. Z 15 spotkań osiem rozpoczął w podstawowym składzie, a  raz wszedł jako zmiennik. Trzy razy siedział na ławce rezerwowych.

Reklama

Podstawowy Puchacz

Na dwa spotkania został też zawieszony, choć nie do końca wiadomo za co został ukarany. Po meczu z Fenerbahce doszło do pyskówki z jednym z zawodników rywali.

Trabzonspor to popularny klub wśród polskich piłkarzy. Grali tam m. in. Paweł Brożek, Piotr Brożek, Arkadiusz Głowacki, Tomasz Iwan, Adrian Mierzejewski czy Mirosław Szymkowiak.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama