Reklama

Reklama

Wygrana z Estonią. Wynik lepszy od gry

Reprezentacja Polski wygrała po bardzo słabym meczu 2:1 z Estonią, w towarzyskim spotkaniu rozegranym w Tallinie. Bramki dla biało-czerwonych zdobyli debiutant Radosław Sobolewski (51) i Artur Wichniarek (90). Gola dla Estonii zdobył Marek Lemsalu (90).

Jeśli mecz ten miał być ostatnim sprawdzianem przed meczami z Łotwą i Szwecją, to sprawdzian ten wypadł blado i nie nastraja optymistycznie przed spotkaniami eliminacyjnymi.

Wynik 2:1 jest znacznie lepszy od gry, jaką Polacy zaprezentowali na stadionie w Tallinie. Zaangażowanie, szybkość, dokładność i pomysł na grę, było widać w poczynaniach podopiecznych Pawła Janasa, jedynie w ostatnich 10 minutach gry.

Polacy mogli wygrać jeszcze wyżej, ale dwie stuprocentowe okazje zmarnował Maciej Żurawski, który w kadrze wciąż nie może zdobyć gola.

Reklama

Początek spotkania w wykonaniu obu drużyn był spokojny. Polacy raczej nie kwapili się do przeprowadzania akcji ofensywnych, pozostawiając przeciwnikom więcej swobody w środku pola.

Taki styl gry otwierał możliwości konstruowania ataków rywalom - już w 10. minucie Estończycy mogli prowadzić. Po główce Kristena Viikmae piłka odbiła się od słupka bramki Jerzego Dudka.

Dopiero w 19. minucie biało-czerwoni stworzyli pierwszą groźną sytuację strzelecką. W zamieszaniu pod bramką estońską piłkę przed linię szesnastego metra wyłożył Tomasz Kłos, a tu dopadł do niej Tomasz Hajto i strzelił z 20 metrów. Bramkarz estoński Mart Poom z trudem sparował uderzenie gracza Schalke.

Takich akcji było jednak w pierwszej połowie niewiele. Obie drużyny grały wolno i niedokładnie, dlatego widowisko sporo traciło na atrakcyjności. Zespoły zeszły więc do szatni na przerwę przy bezbramkowym remisie.

Początek drugiej odsłony mógł przynieść prowadzenie gospodarzom. Składna akcja Estończyków nie zakończyła się jednak celnym strzałem - po uderzeniu Kristena Vilkmae piłka minęła o centymetry słupek bramki Dudka.

Kilka minut później szczęście uśmiechnęło się do ekipy polskiej. W 51. minucie w dość niegroźnej sytuacji bramkę zdobył debiutujący w meczach kadry Radosław Sobolewski. Polak wykorzystał niezdecydowanie obrońców estońskich i strzelił silnie z niemal 20 metrów na bramkę Pooma. Ten nie zdołał jej sparować i piłka tuż przy słupku wpadła do siatki.

Po objęciu prowadzenia Polacy uspokoili nieco grę. Zaczęli grać dokładniej i sami czekali na okazję do kontry. Kilkakrotnie stwarzali sobie dogodne okazje, jednak brakowało dokładności pod bramką gospodarzy. Znakomite okazje marnował Artur Wichniarek i Maciej Żurawski, który pojawił się na boisku po przerwie.

Estończycy także mieli kilka okazji do strzelenia gola, jednakże za każdym razem na przeszkodzie stawał Jerzy Dudek, który spisywał się w środę bez zarzutu.

Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się skromnym wynikiem, w doliczonym już czasie gry padły dwie bramki. Najpierw na 2:0 podwyższył Wichniarek, który wykończył akcję Kamila Kosowskiego. Jednakże niecałe dwie minuty później Marek Lemsalu zdobył honorowego gola dla gospodarzy. Duży błąd popełnił przy tej akcji Jacek Zieliński, który nie upilnował estońskiego gracza.

Na odrobienie strat Estończykom już nie starczyło czasu. Chwilę po wznowieniu gry arbiter gwizdnął po raz ostatni i Polacy mogli cieszyć się ze zwycięstwa w całym spotkaniu.

Zobacz wyniki towarzyskich spotkań

Estonia - Polska 1:2 (0:0)

Bramki: dla Estonii - Marek Lemsalu (90+3); dla Polski -Radosław Sobolewski (51), Artur Wichniarek (90+1)

Sędziował: Steffan Johannesson (Szwecja). Widzów: 4 500. Żółte kartki: Erko Saviauk (Estonia); Jacek Zieliński (Polska).

Estonia: Mart Poom - Teet Allas, Andriej Stepanov, Raio Piiroja, Erko Saviauk - Siergiej Terechov (67-Maksim Smirnov), Marko Kristal (80-Liivo Leetma), Ott Reinumae, Joel Linpere (84-Mark Lemslau) - Indrek Zelinski (79-Vjatschslav Zahovaiko), Kristen Viikmae

Polska: Jerzy Dudek - Tomasz Kłos (46-Marcin Baszczyński), Tomasz Hajto, Jacek Bąk (57-Jacek Zieliński), Michał Żewłakow - Roman Dąbrowski (76-Mirosław Szymkowiak), Tomasz Zdebel, Radosław Sobolewski (83-Mariusz Lewandowski), Jacek Krzynówek (46-Kamil Kosowski) - Paweł Kryszałowicz (46-Maciej Żurawski), Artur Wichniarek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy