Reklama

Reklama

Wybory FIFA. Pierwsza tura głosowania nie wyłoniła nowego prezydenta

Żaden z pięciu kandydatów na urząd prezydenta Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) nie uzyskał wymaganej większości 2/3 głosów w pierwszej turze na piątkowym kongresie w Zurychu. Najwięcej otrzymał sekretarz generalny UEFA Szwajcar Gianni Infantino - 88.

O stanowisko ubiegają się także: prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej szejk Salman Bin Ebrahim Al-Khalifa z Bahrajnu - 85 głosów, jordański książę Ali Bin Al-Hussein - 27 oraz były zastępca sekretarza generalnego FIFA Francuz Jerome Champagne - siedem.

Reklama

Tuż przed rozpoczęciem pierwszej tury wycofał się biznesmen i polityk Tokyo Sexwale z RPA. "Zostawiam wam czterech kandydatów, to teraz wasz problem" - zwrócił się do delegatów z uśmiechem.

Takie rozstrzygnięcie oznacza, że odbędzie się druga tura, w której do zwycięstwa wystarczy zwykła większość (powyżej 50 procent). Jeśli nikt jej nie uzyska, wówczas zarządzona zostanie kolejna runda głosowania, ale już bez udziału kandydata, który w poprzedniej otrzymał najmniejszą liczbę głosów. Jeśli ponownie żaden nie osiągnie wymaganego poparcia, procedura będzie powtórzona i wówczas pozostanie dwóch pretendentów.

Natychmiast po wyborze zwycięzca będzie musiał raz jeszcze oficjalnie potwierdzić, że zgadza się na objęcie stanowiska prezydenta FIFA. Gdy to zrobi, wraz z zakończeniem kongresu rozpocznie urzędowanie.

Kadencja nowego prezydenta potrwa trzy, a nie cztery lata, czyli do 2019 roku. Będzie krótsza, ponieważ wybory zostały zwołane w nadzwyczajnym trybie. Są efektem afery korupcyjnej, która zmusiła do dymisji Josepha Blattera, sprawującego tę funkcję od 1998 roku. Szwajcar został wybrany ponownie w maju ubiegłego roku, ale w grudniu odsunięto go na sześć lat od wszelkiej działalności piłkarskiej.

Wcześniej delegaci opowiedzieli się za przyjęciem reform, mających na celu skuteczniejszą walkę z korupcją. Zmiany w statucie przewidują m.in. lepszy rozdział władzy, większą transparentność jej działań, wzmożone kontrole finansów i etyki działaczy. Wzrośnie także znaczenie kobiet w strukturach światowej federacji. Ponadto ustalono limit najwyżej trzech kadencji (maksymalnie 12 lat) prezydenta oraz członków Komitetu Wykonawczego, który zostanie przekształcony w liczniejszą i bardziej reprezentatywną Radę FIFA. Każdy działacz ubiegający się o którąkolwiek z tych ról ma przejść szczegółowe kontrole uczciwości i lojalności. 

Dowiedz się więcej na temat: wybory prezydenta FIFA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama