Reklama

Reklama

Wśród pierwszych ofiar stanu wojennego byli też piłkarze

Dziś 38. rocznica wprowadzenia przez komunistyczne władze stanu wojennego. Wśród pierwszych zabitych byli też tacy, którzy grali w piłkę.

Wprowadzenie przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego i jego zauszników stanu wojennego na terenie PRL spowodowało strajki w wielu miejscach w Polsce. Jednym z miejsc oporu były kopalnie węgla kamiennego na Górnym Śląsku. 15 grudnia 1981 roku miała miejsce pacyfikacja KWK "Manifest Lipcowy" (dziś Zofiówka). Dzień później doszło do tragicznych wydarzeń w katowickiej kopalni "Wujek". ZOMO otworzyło ogień do strajkujących górników. Dziewięciu z nich zginęło.

Jak się okazuje wśród nich byli tacy, którzy grali w piłkę. Zbigniew Wilk był w latach 70. piłkarzem grającego na szczeblu wojewódzkim Rozwoju Katowice. Pracę pod ziemią łączył z grą. W grudniu 1981 roku miał 30 lat. Zostawił żonę i dwójkę małych dzieci. Podczas pacyfikacji został śmiertelnie postrzelony z broni maszynowej, jedna kula trafiła w plecy, dwie od tyłu w okolicę lędźwiową.     

Reklama

Przy okazji tegorocznego marcowego meczu w II lidze pomiędzy Rozwojem Katowice, klubu związanego z KWK "Wujek", a Siarką Tarnobrzeg, miejsca skąd Zbigniew Wilk pochodził, złożono kwiaty pod krzyżem przy katowickiej kopalni.   

- Od zeszłego roku praktykujemy, że nasza młodzież składa wieniec na cmentarzu, gdzie pochowany jest Zbigniew Wilk, a jest to cmentarz w Piotrowicach, a następnie bierze udział w "Biegu 9 Górników" . Tak było w 2018, tak będzie i teraz - mówi wiceprezes Rozwoju Marcin Nowak.

W piłkę kopał też inny z dziewięciu zabitych górników Józef Krzysztof Giza. Występował w klubie z Tarnogrodu, województwo lubelskie. W chwili śmierci miał 24 lata... Był członkiem NSZZ Solidarność.

- Pamięć o zabitych górnikach i samej pacyfikacji kopalni żywa jest nie tylko przy okazji grudniowej rocznicy. Najlepszym przykładem była wspólna delegacja związanego z kopalnią "Wujek" Rozwoju i Siarki pod krzyżem w marcu. Mamy też zresztą wiele innych delegacji, z najwyższymi władzami w naszym państwie czy zagranicznymi. Niedawno odwiedził nas premier Nadrenii-Westfalii czy delegacja związkowców z Japonii. Jeśli symbolem "Solidarności" jest gdańska stocznia, to symbolem oporu przeciwko władzy komunistycznej i stanowi wojennemu jest kopalnia "Wujek". Tam w Gdańsku "Solidarność" się urodziła, tutaj się wykuła. Organizujemy "Bieg 9 Górników", w którym uczestniczy sporo młodzieży. Wiedzą dlaczego biegną i czemu ten bieg jest poświęcony. Zresztą koło kopalni mamy szkoły imienia Dziewięciu Górników z "Wujka". Coraz więcej młodzieży odwiedza też naszą Izbę Pamięci - informuje Sebastian Reńca, ze Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności.

Michał Zichlarz, Katowice

Dowiedz się więcej na temat: wprowadzenie stanu wojennego

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje