Reklama

Reklama

Wściekły Ślusarski

- Chciałem odejść z Lecha i wszystko było na najlepszej drodze ku temu - powiedział "Sportowi" Bartosz Ślusarski, któremu nie udało przejść do Wisły Płock.

Na odejście piłkarza z poznańskiego klubu nie zgodził się ostatecznie prezes "Kolejorza".

- Kluby się dogadały co do sumy odstępnego, dlatego jestem zaskoczony nagłym zwrotem prezesa Majchrzaka. Lech mógł przecież na mnie zarobić - wyjaśnił Ślusarski, który był także testowany przez Rubin Kazań, ale nie zyskał uznania w oczach szkoleniowców rosyjskiego klubu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje