Reklama

Reklama

Wrocław: Śmierć kibica

Zmarł jeden z uczestników niedzielnej bójki kibiców we Wrocławiu. Kilku zostało poważnie rannych, kilkunastu ma zadrapania i niegroźne rany cięte. Policja zatrzymała 120 osób i zapowiedziała wystąpienie do sądu o ich ukaranie. 

Do bijatyki między kibicami Arki Gdynia i Śląska Wrocław doszło około kilometra od stadionu, gdzie trwał mecz piłkarski tych drużyn. Według policji, chuligani telefonicznie umówili się na bójkę. Awanturujący się kibice zatrzymali ruch na ulicach. - Okoliczni mieszkańcy z przerażeniem w oczach chowali się do bram i zamykali okna w mieszkaniach - powiedział świadek zdarzenia.

Po pojawieniu się policji kibice zaczęli uciekać, rzucając w interweniujących funkcjonariuszy kamieniami, a nawet tasakami. Ok. 200 metrów od miejsca bójki policji otoczyła chuliganów. Funkcjonariusze przez megafon kazali im się położyć na ziemię. 120 osób zatrzymano.

Reklama

Najciężej poszkodowanych mężczyzn przewieziono do wrocławskich szpitali. Pomimo reanimacji jeden z nich - znaleziony na ulicy, na której doszło do potyczek - zmarł.

Kilku rannych, mimo poważnych obrażeń, na własne życzenie opuściło szpitale. - Trafiło do nas kilku młodych ludzi. Jednak pomimo, że jeden miał złamaną kość podudzia, a drugi zwichnięty bark, odmówili oni poddania się badaniom i dosłownie uciekli ze szpitala. Trzeci z mężczyzn z ranami kłutymi uda również nie wyraził zgody na hospitalizację i opuścił placówkę - powiedziała pielęgniarka z izby przyjęć szpitala im. Rydygiera we Wrocławiu.

Rannych kibiców opatrywano też w szpitalu im. Babińskiego we Wrocławiu. Lekarz dyżurny powiedział, że większość z nich również odmówiła hospitalizacji. W szpitalu został tylko jeden z chuliganów. Jest nieprzytomny.

Policja zapowiedziała, że wystąpi do sądu o ukaranie uczestników bójki.

Do podobnej tragedii doszło też w marcu 2001 roku, gdy w Katowicach i Chorzowie odbywały się tzw. podwójne derby Śląska. Grupy kibiców Górnika Zabrze czekały w Rybniku na wracających pociągiem z Katowic kibiców Odry Wodzisław. W bójce zginął 20- letni kibic Odry. 19-latek, który ugodził go nożem, został skazany na 10 lat więzienia.

Ofiarami kibiców padają też niekiedy osoby postronne. W sierpniu 2001 roku kibice wracający z meczu Wisły Kraków z FC Barcelona kamieniami i kijami zaatakowali stojący na światłach samochód osobowy. Pasażer auta został ciężko pobity płytą chodnikową.

W sierpniu 1999 roku dwaj kibice Śląska Wrocław jadący na mecz do Zamościa wyrzucili z pociągu 39-letniego pasażera. Mężczyzna zginął na miejscu. Napastnicy zostali za to skazani na 15 lat więzienia.

Dowiedz się więcej na temat: zmarły | W.E. | policja | Wrocław | kibice | bójki | nie żyje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje