Wojciech Szczęsny postawiony pod ścianą. Polak musiał wybierać. "Jestem troszkę dziwny"
Wojciech Szczęsny w końcu doczekał się możliwości gry dla FC Barcelony w tym sezonie. Wystąpił w dwóch spotkaniach, z których jedno wygrał, a drugie przegrał. W międzyczasie trwają przygotowania do oficjalnego wydania filmu, traktującego o polskim golkiperze. W związku z tym na Instagramie opublikowano materiał promujący produkcję. Widzimy na nim Szczęsnego, który został postawiony przed trudnymi wyborami - polskie czy hiszpańskie?

FC Barcelona zmaga się z wieloma kontuzjami swoich kluczowych zawodników. Z gry wyłączeni są m.in. Raphinha, Gavi, Fermin Lopez czy Joan Garcia. Szczególnie uraz bramkarza jest istotny, z punktu widzenia polskiego kibica. Hiszpan był od początku sezonu pierwszym wyborem Hansiego Flicka, jednak w wyniku urazu łąkotki nie może na niego liczyć. Z tego powodu, między słupki wszedł Wojciech Szczęsny.
Szczęsny nie miał łatwo po powrocie do bramki FC Barcelony
Wojciech Szczęsny zadebiutował w tym sezonie w meczu ligowym przeciwko Realowi Sociedad. Polski bramkarz nie zachował czystego konta, wpuszczając gola po pół godziny gry. Ostatecznie "Duma Katalonii" wygrała 2:1, po golach Julesa Kounde i Roberta Lewandowskiego.
O wiele więcej roboty Szczęsny miał w meczu drugiej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów z PSG. Spotkanie rozegrane zostało na Estadio Olimpico na wzgórzu Montjuïc. Najpierw, w 19. minucie do siatki paryżan trafił Ferran Torres. Jeszcze przed przerwą piłkę z bramki musiał wyciągać Wojciech Szczęsny po tym, jak pokonał go Senny Mayulu.
Wydawało się, że w drugiej połowie nic się nie wydarzy, a spotkanie zakończy się remisem. Wtedy jednak, w 90. minucie decydujący cios zadał Goncalo Ramos. Napastnik nie został przypilnowany przez obrońców "Dumy Katalonii", przez co polski bramkarz po raz drugi musiał wyjmować piłkę z siatki. Wejście Roberta Lewandowskiego w 72. minucie nie przyniosło efektu, bowiem Polak zaliczył zaledwie cztery kontakty z futbolówką.
Obecnie FC Barcelona ma trzy punkty po dwóch meczach i zajmuje 16. miejsce w tabeli ligowej Ligi Mistrzów. Daje ono prawo gry w play-offach o 1/8 finału. Zaskakująco, w najlepszej ósemce zestawienia znajduje się Karabach Agdam, w którym gra bramkarz Mateusz Kochalski. Azerski zespół wygrał dwa spotkania - z Benfiką (3:2) i z Kopenhagą (2:0).
Szczęsny szykuje się do kolejnego meczu. Tymczasem, kazali mu wybierać
W czasie, w którym Wojciech Szczęsny korzysta z możliwości gry dla FC Barcelony, dokonywane są ostatnie szlify przed wydaniem filmu dokumentalnego o życiu i karierze polskiego bramkarza. Z tego powodu jego twórcy niejako reklamują produkcję. W tym celu opublikowano krótki filmik na Instagramie.
Na wideo widzimy Wojciecha Szczęsnego, który został postawiony przed zadaniem dotyczącym wyboru polskiego lub hiszpańskiego dania, zwyczaju czy miejsca. Zdecydowanie postawił jajecznicę ponad tortillę oraz kotleta schabowego ponad paellę. Bramkarz dodał, że "jest trochę dziwny".
Jestem troszkę dziwny, bo mi paella w ogóle nie smakuje
Golkiper FC Barcelony wybrał też Zakopane ponad Majorkę, ze względu na to, że na wyspie nigdy nie był. Przyznał jednak, że "z tych słonecznych regionów Hiszpanii woli inne". W końcu przyszedł czas na pierwszy punkt dla Hiszpanii, bowiem 35-latek wybrał La Ligę ponad polską Ekstraklasę.
Wojciech Szczęsny stawia wyżej także Mazury ponad Ibizę, choć przyznał, że oba miejsca są poniżej jego oczekiwań. Przy tym wyborze kierował się patriotyzmem. W tym "pojedynku" zrobiło się więc 4:1 dla Polski.
W tym momencie Hiszpania zaczęła nadganiać. Szczęsny wybrał artystę Antoniego Gaudiego ponad Jana Matejkę. Bramkarz przyznał też, że woli siestę od karnawału. W końcu wybrał też hiszpańskie churrosy, jako smaczniejszą słodycz od pączków.
Szczęsny napotkał problemy, gdy przyszło do wyboru zupy - gazpacho czy żurek. Wybrnął z tego tak, że latem woli zjeść hiszpańską potrawę, a zimą polską. Wybrał też kiełbasę ponad szynkę jamon, "bo tańsza", jak to uznał golkiper. Na koniec zdecydowanie wyżej postawił Warszawską Syrenkę ponad Pomnik Kolumba. Polska "wygrała" z Hiszpanią 7:5.
Zobacz również:













