Reklama

Reklama

Wojciech Szczęsny i Łukasz Skorupski najlepsi w Serie A

Wojciech Szczęsny i Łukasz Skorupski najwięcej razy zachowywali czyste konto wśród wszystkich golkiperów Serie A. Obaj bramkarze aż dziesięciokrotnie kończyli mecz bez konieczności schylania się do siatki. Zupełnie inaczej rzecz ma się z naszymi bramkarzami w Premier League. Łukasz Fabiański i Artur Boruc co prawda też są na pierwszych miejscach, lecz... pod względem największej liczby straconych bramek.

Godnym podziwu jest szczególnie wyczyn Łukasza Skorupskiego w broniącym się przed spadkiem Empoli. Oprócz 10. meczów bez puszczonego gola, Polak może pochwalić się największym współczynnikiem obronionych strzałów spośród golkiperów, którzy regularnie występują w Serie A. Według branżowego serwisu Transfermarkt.de, 25-letni zawodnik broni ze skutecznością 47,6 proc.

Reklama

Skorupski wciąż pozostaje zaledwie numerem cztery na liście Adama Nawałki, ale na pewno zwrócił na siebie uwagę świetnymi występami. Choćby takimi jak w 23. kolejce, kiedy to obronił karnego i uratował swojemu zespołowi remis w starciu z Torino (1-1). Selekcjoner wyróżnił go już powołaniem na mecze przeciw Danii i Armenii, a jeżeli utrzyma obecną formę, to z pewnością może spodziewać się kolejnych wizyt na zgrupowaniach.

Fantastyczną formą we Włoszech imponuje też Wojciech Szczęsny. Jego AS Roma zajmuje drugie miejsce w tabeli, mając siedem punktów straty do liderującego Juventusu oraz dwa "oczka" przewagi nad trzecim Napoli.

Z końcem sezonu kończy się jego wypożyczenie do Romy i słychać głosy, że Szczęsny tym razem może już na stałe "wskoczyć" do bramki Arsenalu Londyn. Tym bardziej, że w przeciwieństwie do broniącego w zespole "Kanonierów" Petra Czecha, wciąż pozostaje perspektywicznym zawodnikiem. Nie od dziś wiadomo, że piłkarski żywot bramkarza trwa dłużej niż gracza z pola, więc 26-letni golkiper ma szansę przez co najmniej dekadę grać jeszcze na wysokim poziomie.

Zupełnie odmiennie wygląda sytuacja naszych bramkarzy na Wyspach Brytyjskich. Pierwsze miejsce pod względem straconych bramek zajmuje Łukasz Fabiański, a drugie Artur Boruc. Tłumaczyć może ich jedynie fakt, że grają w drużynach zagrożonych spadkiem, ale nawet na tle zespołów z końca tabeli Premier League ich statystyki wypadają blado. Wręcz dramatycznie, gdy spojrzymy na współczynnik obronionych przez Fabiańskiego strzałów, który wynosi zaledwie 12,5 proc.. Bramkarz Swansea w 24 spotkaniach wpuścił aż 54 bramki, zaledwie trzykrotnie kończąc mecz bez straconego gola.

Tylko ciut lepiej wygląda w liczbach Artur Boruc, który broni ze skutecznością 22,7 proc.. Niestety, średnio dwie stracone bramki na mecz nie są wynikiem, z których bramkarz Bournemouth mógłby być zadowolony. Jego drużyna zajmuje 14. miejsce w tabeli, z sześcioma punktami przewagi nad strefą spadkową.

Serie A: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Premier League: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje