Reklama

Reklama

Władze klubu proszą kibiców o "natychmiastowe wsparcie"

Władze szkockiego klubu piłkarskiego Heart of Midlothian zaapelowały do wszystkich swoich kibiców o wsparcie finansowe. Brytyjski urząd skarbowy (HMRC) domaga się od włodarzy "Hearts" uregulowania zaległości podatkowych wysokości prawie 450 tys. funtów.

Na oficjalnej stronie internetowej czterokrotnych mistrzów kraju (1894/95, 1896/97, 1957/58, 1959/60) znajduje się prośba o "natychmiastowe wsparcie". Władze klubu apelują do sympatyków drużyny m.in. o kupowanie biletów na najbliższe spotkanie ligowe, które rozegrane zostanie na stadionie Heart of Midlothian.

"Istnieje realne niebezpieczeństwo, że - bez pomocy fanów - mecz z St Mirren, który zaplanowany jest na 17 listopada, będzie ostatnim spotkaniem naszego zespołu. To nie jest blef ani sianie paniki, to rzeczywistość" - napisano.

Reklama

W oświadczeniu wspomniano także o grożącej ekipie "Hearts" karze sportowej - odjęciu 17 punktów. Jak podkreślono, byłby to tylko początek bolesnego procesu, który wpłynąłby na wszystkich i prowadziłby do czegoś więcej niż tylko ewentualnej likwidacji klubu.

Na drużynę, której głównym właścicielem od grudnia 2005 roku jest litewski milioner Władimir Romanow, już wcześniej nałożono zakaz transferowy.

Po 12 kolejkach krajowych rozgrywek zespół "Serc" z 13 pkt zajmuje dziewiąte miejsce. W przeszłości w sezonie 2006/07 w drużynie tej występował Arkadiusz Klimek.

W lipcu z powodu długów zdegradowano do czwartej ligi 54-krotnego mistrza kraju Glasgow Rangers.

Dowiedz się więcej na temat: Hearts of Midlothian | Szkocja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje