Reklama

Reklama

Wiślacy odbyli ostatni trening

Niewiele ponad godzinę trwał ostatni trening piłkarzy Wisły Kraków przed rewanżowym meczem III rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów z Anderlechtem.

Na początku piłkarze w ramach rozgrzewki przebiegli dwukrotnie wokół treningowego obiektu, a później przystąpili w grupach do gry popularnie zwanej "dziadem".

W treningu nie uczestniczył Arkadiusz Głowacki, który ćwiczył indywidualnie z fizykoterapeutą oraz Mauro Cantoro.

Po grze w "dziada" trener Henryk Kasperczak podzielił drużynę na dwie grupy i zarządził gierkę na jeden kontakt na ćwiartce boiska.

Na koniec wiślacy przeprowadzili ćwiczenia rzutów karnych. Najlepiej strzelał Tomasz Frankowski, a m.in. Daniel Dubicki dwukrotnie nie zdołał umieścić piłki w bramce.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje