Początek obecnego sezonu w wykonaniu Sebastiana Szymańskiego nie należał do najbardziej spektakularnych. Słaba forma na boisku sprawiała, że wiele głosów optowało za posadzeniem reprezentanta Polski na ławce rezerwowych "Żółtych Kanarków". Przeciwnego zdania był natomiast trener Jose Mourinho, który konsekwentnie stawiał na polskiego pomocnika. Jak się okazało intuicja i tym razem nie zawiodła portugalskiego szkoleniowca.
W miarę kolejnych spotkań Szymański wyglądał coraz lepiej na boisku i, co najważniejsze, zaczął zaliczać dość regularne udziały przy bramkach drużyny ze Stambułu. Na chwilę obecną może się on pochwalić dorobkiem strzeleckim na poziomie 7 goli. Podarował on swoim kolegą również 9 kluczowych podań, otwierających drogę do zdobycia bramki. Choć nie są to liczby, do których w ostatnim sezonie przyzwyczaił nas Szymański, to z całą pewnością można powiedzieć, że jego forma zaczyna przejawiać coraz większe oznaki stabilizacji. Widoczne było to między innymi podczas "Derbów Stambułu" w ćwierćfinale Pucharu Turcji, które poza sportowym widowiskiem niosły ze sobą również szereg negatywnych emocji. Wówczas nasz reprezentant zaliczył jedyne trafienie, które nie pozwoliło jednak odnieść triumfu nad Galatasaray. Warto również przypomnieć, że niespełna kilka dni temu Szymański zaliczył swój setny występ w barwach "Żółtych Kanarków", co zostało hucznie uczczone w szatni zespołu po zakończeniu zwycięskiego spotkania z Trabzonsporem.
Szymański na celowniku Feyenoordu. Może dołączyć do Jakuba Modera
Nie powinien dziwić fakt, że dobre występy reprezentanta Polski przyciągają uwagę. Jego kontrakt z klubem ze Stambułu wygasa w 2027 roku, jednak wielce prawdopodobne, że przenosiny Polaka zobaczymy już dużo wcześniej. Holenderski serwis "ootballtransfers.com poinformował bowiem, że usługami Szymańskiego zainteresowany ma być Feyenoord Rotterdam. Warto przypomnieć, że polski pomocnik nie tak dawno temu występował już w koszulce "Klubu Ludu", a było to dokładnie w sezonie 2022/2023, kiedy to właśnie do Holandii wypożyczył go rosyjski klub Dynamo Moskwa. Wówczas Feyenoord zwyciężył mistrzostwo kraju, a Szymański stał się naturalnie członkiem tego sukcesu. Po powrocie z wypożyczenia Szymański udał się natomiast do Turcji.
Szymański już podczas swojej pierwszej przygody w Holandii był rozpatrywany w kontekście ściągnięcia na stałe, jednak wówczas Fenerbahce zaproponowało bezkonkurencyjną ofertę niemal 10 mln euro. Dziś mówi się, że w przypadku ewentualnego powrotu Szymańskiego, Feyenoord musiałby wyłożyć niemal dwukrotność tej kwoty. Gdyby ekipa, prowadzona przez Robina van Persiego zdecydowała się na taki ruch, to Szymański miałby okazję stworzyć kolejny "polski duet" na piłkarskiej mapie Europy. Obecnym piłkarzem Feyenoordu jest bowiem Jakub Moder, który po niezwykle nieudanej przygodzie w angielskim Brighton, coraz prężniej odbudowuje swoją karierę, zachwycając przy okazji holenderskich kibiców.
Zobacz również:














