Reklama

Reklama

Wejście smoka "Gajtka"!

Prawdziwym bohaterem sobotniej potyczki Polonii Warszawa z Ruchem Chorzów okazał się Krzysztof Gajtkowski. Wychowanek Szombierek Bytom dwukrotnie pokonał Krzysztofa Pilarza.

Choć nie udało mu się podtrzymać "hat-trickowej tradycji" piłkarzy z Konwiktorskiej, to jednak mógł czuć satysfakcję. Udany występ przeciwko "niebieskim" zaowocować może wywalczeniem miejsca w podstawowym składzie, z czym u "Gajtka" było ostatnio różnie.

- Można tak powiedzieć, że miałem dzisiaj wejście smoka. Wszedłem, strzeliłem 2 bramki i jestem z tego powodu bardzo zadowolony. O ile się nie mylę, to był to mój pierwszy kontakt z piłką. Nie można być zawiedzionym wchodząc z ławki i strzelając 2 gole. Trener kazał mi strzelić karnego, mimo tego że chciałem go odstąpić Radkowi Majewskiemu. Liczę na to, że teraz będę rozpoczynał mecze od pierwszych minut. Czuję się na siłach i chcę podjąć wyzwanie - stwierdził były piłkarz m.in. Lecha Poznań.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje