Reklama

Reklama

Ważny mecz Henryka Kasperczaka w PNA. Do awansu wystarczy remis

W Gabonie trwa XXXI Puchar Narodów Afryki, gdzie kończą się rozgrywki w grupach. W poniedziałek okaże się, kto awansuje z grupy B, gdzie gra prowadzona przez Henryka Kasperczaka reprezentacja Tunezji. Do awansu do czołowej ósemki „Orłom Kartaginy” potrzeba remisu w starciu z Zimbabwe.

- Celem numer 1 jest wyjście z grupy, grupy, która przez wielu określana jest grupą śmierci - mówił nam przed rozpoczęciem turnieju o mistrzostwo Czarnego Lądu trener Kasperczak. W pierwszym spotkaniu jego Tunezja przegrała z Senegalem 0-2. W tej sytuacji o wszystkim miał zdecydować czwartkowy mecz z Algierią, uważaną przez wielu za jednego z głównych kandydatów do zwycięstwa. Tunezyjczykom udało się jednak po dobrej grze wygrać 2-1. Teraz do awansu wystarczy remis z Zimbabwe, które na koncie ma jeden punkt. Algieria, też jeden punkt, gra z Senegalem, który już jest pewny pierwszego miejsca. W przypadku równej ilości punktów pomiędzy zespołami, o kolejności w pierwszym rzędzie decydują wyniki bezpośrednich spotkań.

Reklama

Kasperczak ma świetny bilans jako selekcjoner "Orłów Kartaginy", które prowadzi po raz drugi. W latach 90. wprowadził reprezentacje Tunezji do finałów mistrzostw świata we Francji i igrzysk olimpijskich w Atlancie. Świetnie szło mu też w Pucharach Narodów Afryki. W 1996 roku doszedł z reprezentacją z Afryki Północnej do finału, gdzie lepsza okazała się jedenastka RPA. Z kolei w 1998 roku awansował do ćwierćfinałów, gdzie po serii karnych odpadł z ówczesnymi gospodarzami Burkina Faso.

Kiedy ponownie został trenerem Tunezji latem 2015, to też szybko zanotował znaczące sukcesy. Zespół zaczął wygrywać, awansował, po raz 13 z rzędu do finałów Pucharu Narodów Afryki, a w eliminacjach mistrzostw świata zaczął od dwóch zwycięstw. Teraz Kasperczak i Tunezja są bliscy kolejnego znaczącego wyniku. Jeśli udałoby się awansować, to w 1/4 rywalem, podobnie jak w 1998 roku, będzie zwycięzca grupy A Burkina Faso z takimi piłkarzami, jak świetnie u nas znani Prejuce Nakoulma czy Abdou Razack Traore. Na razie awans do kolejnej fazy turnieju, którego finał zaplanowano na 5 lutego w Libreville, zapewniła sobie Burkina Faso i Kamerun (grupa A), Senegal (grupa B) oraz Ghana (grupa D). O pozostałe cztery miejsca trwa zażarta walka.

Michał Zichlarz

Puchar Narodów Afryki

Grupa B

Tunezja - Zimbabwe

Senegal - Algieria (oba mecze dziś o godz. 20)

1. Senegal 2 6 4-0

2. Tunezja 2 3 2-3

3. Algieria 2 1 3-4

4. Zimbabwe 2 1 2-4


Dowiedz się więcej na temat: Henryk Kasperczak | Puchar Narodów Afryki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje