Reklama

Reklama

W Zabrzu ratują stare boiska. Jedno z nich zmieni się w królewnę śnieżkę

- Mamy szczęście, bo uda nam się ocalić wszystkie stare zabrzańskie boiska należące kiedyś do klubów działających przy naszych kopalniach i hutach - mówi "Interii" Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza. Ostatnim jest były stadion kluby sportowego Koksownik, który wkrótce zostanie całkowicie zmodernizowany.

Jestem w Zabrzu, przy ul. Rataja. Po jednej stronie ulicy stylowe kiedyś familoki, po mazach na ich ścianach widać komu się kibicuje w tym miejscu. Po drugiej chaszcze, niektóre na wysokość człowieka. Ale są też między nimi ścieżki i można się przez te chaszcze przedrzeć by nagle wyjść w... pustą przestrzeń. Widać zarys bieżni, trybun na wałach ziemnych. Kiedyś było to boisko Koksownika. Teraz coraz trudniej je dostrzec.

Reklama

Na szczęście to ma się zmienić. Podpisano właśnie umowę na modernizację boiska z budową zadaszenia i zaplecza. Koszt inwestycji to ponad 9 mln zł. Koksownik był klubem działającym - jak sam nazwa wskazuje - pod patronatem  zabrzańskiego Kombinatu Koksowniczego.

Zamiana z Jastrzębską Spółką Węglową

To rozwiązanie jest możliwe, bo miasto przejęło pod koniec grudnia tereny należące do Jastrzębskiej Spółki Węglowej - Koks należącej do grupy kapitałowej JSW. Miasto chciało przejąć stadion nieodpłatnie, ale spółka nie chciała się na to zgodzić więc ostatecznie otrzymała w zamian działkę pod inwestycję w innym miejscu Zabrza.

- Boisko obecnie jest zapuszczone i w fatalnym stanie, ale wkrótce to się zmieni - podkreśla Krzysztof Lewandowski. Budowa ma rozpocząć się 30 września a zakończyć w lutym 2022 roku. W ramach inwestycji przewidziano powstanie m.in. pełnowymiarowego boiska o nawierzchni ze sztucznej trawy wraz z infrastrukturą towarzyszącą (boisko treningowe o wymiarach 105 x 68 m) a także hali pneumatycznej o wymiarach 115 x 74 m.

Z nowoczesnego ośrodka mają korzystać członkowie Akademii Piłkarskiej Górnika oraz uczniowie III Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi w Zabrzu.

- Jako miasto musimy być otwarci i realizować różne potrzeby społeczne. Kiedyś dzieci grały głównie na podwórku, teraz rodzice często są temu niechętni, wolą żeby dziecko grało gdzieś w dobrych warunkach i pod opieką dorosłych. Na stadionie Koksownika będzie to możliwe. W dodatku z obiektu będzie mogła też korzystać bardzo dobra szkoła, która jest obok, a która dotychczas miała słabą bazę sportową - przyznaje wiceprezydent Lewandowski.

Uratowane boiska w Zabrzu

Koszt inwestycji to ponad 9 mln zł z czego 3 miliony miasto pozyskało jako dofinansowanie z Ministerstwa Sportu.

Krzysztof Lewandowski: - Jesteśmy zadowoleni, bo udało się już ocalić i zmodernizować wiele dawnych boisk w Zabrzu: boisko Walki należące do KWK Makoszowy, boisko Sparty należące do KWK Pstrowski,  boisko Stali należące do KWK Zabrze, dzisiejsze boisko MKS Zaborze tez należące do KWK Zabrze, a także boisko Gazubudowy [dziś to stadiom miejski MOSiR, przyp.aut].

Teraz, do tej listy dojdzie boisko Koksownika. Wróci tu życie. To dobra wiadomość.



Dowiedz się więcej na temat: piłka nożna | Zabrze | Paweł Czado

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama