Reklama

Reklama

W Trójmieście w Nowy Rok grali piłkarscy oldboje, politycy i rugbiści

Na sportowo powitano w Trójmieście Nowy Rok. W Gdyni po raz 23. zmierzyli się oldboje Arki i Bałtyku, natomiast w Gdańsku byli piłkarze Lechii ósmy raz spotkali się z politykami. Z kolei w Sopocie na stadionie Ogniwa towarzyski mecz rozegrali rugbiści.

Na sportowo powitano w Trójmieście Nowy Rok. W Gdyni po raz 23. zmierzyli się oldboje Arki i Bałtyku, natomiast w Gdańsku byli piłkarze Lechii ósmy raz spotkali się z politykami. Z kolei w Sopocie na stadionie Ogniwa towarzyski mecz rozegrali rugbiści.

Po raz pierwszy oldboje Arki i Bałtyku zagrali ze sobą w 1981 roku, ale początkowo te spotkania nie odbywały się co roku. Mecz, które zainaugurował sportowy rok 2013 w Gdyni, był 23. konfrontacją obu drużyn. Ta potyczka zakończyła się remisem 1:1 (0:0), ale puchar dla triumfatora tej rywalizacji pozostał w rękach arkowców. Rok temu żółto-niebiescy wygrali 4:1 i właśnie remis premiował poprzednich zwycięzców.

1 stycznia 2012 roku dwie bramki zdobył liczący obecnie 59 lat Tomasz Korynt, który teraz również był najstarszym uczestnikiem tego spotkania. Tym razem prowadzenie dla Arki uzyskał 40-letni Grzegorz Niciński, a wyrównał z rzutu karnego 51-letni Aleksander Cybulski. Starszym składem dysponowali jednak arkowcy, którzy powołali pod broń nawet prezesa klubu - Wojciech Pertkiewicz zagrał na prawej obronie.

Reklama

Sensacyjnie rozpoczął się z kolei mecz w Gdańsku, gdzie do przerwy zespół Polityków i Przyjaciół prowadził z oldbojami Lechii 2:1. W drugiej połowie dominacja biało-zielonych nie podlegała żadnej dyskusji. Gdańszczanie, dla których trzy gole strzelił Maciej Kalkowski, a po jednym Sławomir Wojciechowski, Tomasz Dawidowski, Jacek Grembocki, Marcin Kubsik i Krzysztof Rusinek, wygrali 8:3. Był to szósty triumf lechistów w ósmym spotkaniu. Dwie potyczki zakończyły się remisem.

Zdecydowanie najkrótszą historię ma noworoczna rywalizacja rugbistów, którzy z inicjatywy Barbarians Polska rozegrali w Sopocie piąte towarzyskie spotkanie. Tym razem na stadionie Ogniwa naprzeciw siebie stanęły zespoły składające się z zawodników urodzonych w latach parzystych i nieparzystych.

Pierwsze przyłożenie zaliczył grający obecnie we Francji reprezentant Polski i wychowanek sopockiego klubu Michał Krużycki. Zgodnie jednak z przyjętą zasadą ten mecz, podobnie jak poprzednie, zakończył się przyjacielskim remisem - przyłożenia nie są bowiem liczone. Od punktów ważniejsza jest bowiem idea towarzyskich spotkań.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL