Reklama

Reklama

W Holandii masowo zamykają boiska ze sztuczną nawierzchnią. Są rakotwórcze?

Dokument duńskiej telewizji zasiał popłoch w wielu klubach Europy. W Holandii zdecydowano się na zamknięcie albo zawieszenie prawie 30 boisk. Wszystko za sprawą gumowych granulatów, które są umieszczane w sztucznej trawie stosowanej przy ich budowie. Badania wykazują, że mogą one mieć rakotwórcze działania.

Śledztwo programu "Zembla" wykazało, że niektóre z gumowych granulatów używane do budowy orlików powstają z rur stosowanych w przemyśle petrochemicznym i są rakotwórcze. Główny problem stanowi przede wszystkim wykazanie z czego i jaką ilość szkodliwych substancji zawiera dany granulat.

Reklama

Toksykolog z uniwersytetu w Utrechcie - profesor Martin van den Berg twierdzi, że gumowe granulaty mogą stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia zawodników.

- Jako toksykolog, nie zdecydowałbym się na grę na takim boisku, ponieważ nie można właściwie ocenić stopnia ryzyka dla naszego zdrowia - stwierdził w duńskim programie "Zembla" van den Berg.

Gumowy granulat, to nic innego, jak małe czarne granulki, które po meczu na orliku często lądują w naszych skarpetach, butach czy na skórze. Dlaczego mają być szkodliwe? Powodem jest sposób ich powstawania. Często ciężko do końca określić, z czego tak naprawdę są wytwarzane.

Jeden z duńskich kontrahentów powiedział w dokumencie "Zembla", że istnieje bezpieczniejszy zamiennik dla gumowych granulatów. Jest on robiony z kory i włókien ze skorupy kokosa. Stworzenie jednego boiska z tego materiału kosztuje jednak o 15 tysięcy dolarów więcej, dlatego nie jest to powszechnie praktykowane.

Około 30 amatorskich klubów w Holandii zdecydowało się na zawieszenie albo zamknięcie boisk ze sztuczną murawą, obawiając się o zdrowie zawodników. W kraju tulipanów w przeciągu ostatnich 10 lat wybudowano ponad 2 tysiące takich obiektów. Jak łatwo się domyślić, dla osób wytwarzających gumowy granulat był to wielki biznes.

Niektóre kluby z Eredivisie mają trawę z gumowym granulatem nawet na swoich domowych stadionach. Mowa m.in. o Sparcie Rotterdam, Zwolle czy Roda JC. Na przebudowę sztucznych boisk treningowych zdecydował się natomiast Ajax Amsterdam.

Orliki w Polsce bezpieczne?

W Polsce dzięki projektowi "Moje boisko - Orlik 2012" zostało wybudowanych ponad dwa tysiące obiektów ze sztuczną nawierzchnią. Szczytna idea mająca na celu zapewnienie dzieciakom nowoczesnej infrastruktury i promowanie sportu, może się jednak okazać piętą achillesową i mieć fatalne skutki dla zdrowia. Wszystko ze względu na powierzchnie, z którego boiska zostały wykonane.

Wyróżnia się głównie dwa rodzaje granulatów, które stosuje się przy budowie orlików. Jedne z nich to EPDM - powstające z gumy technicznej, którego surowcem bazowym jest m.in. kauczuk. Drugi to SBR, który powstaje głównie z recyklingu opon. Oczywiście jest on tańszy od EPDM. Jak łatwo się domyślić ze względu na koszty, częściej decydowano się właśnie na SBR.

W Polsce, żeby orlik został dopuszczony do użytkowania musiał posiadać atest Państwowego Zakładu Higieny lub równoważony. Niestety nie wszystkie orliki zostały wykonane prawidłowo. Firmy nie zawsze stosowały granulaty, o których wcześniej informowały.

W Polsce głośny był przypadek 8-letniego syna Zbigniewa Masternaka, dla którego gra na orliku zakończyła się wizytą w szpitalu. Wysypka i gorączka według lekarzy były spowodowane uczuleniem chłopca na granulat ze zużytych opon.

Na początku tego roku Komisja Europejska zleciła badanie nad skutkami stosowania gumowych granulatów, które znajdują się w sztucznej trawie. Wyników badań można spodziewać się pod koniec tego roku. 

Autor: Adrianna Kmak

Dowiedz się więcej na temat: orliki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama