Reklama

Reklama

Vuković: Nie jestem Pinokiem!

- Wszystkie problemy zaczęły się w momencie, gdy jedna z gazet podała, że przez długi czas kontaktowałem się z Wisłą - wyznał Aleksandar Vuković.

- Wszystkie problemy zaczęły się w momencie, gdy jedna z gazet podała, że przez długi czas kontaktowałem się z Wisłą - wyznał Aleksandar Vuković.

Serbski pomocnik wraca do Legii Warszawa, ale kibice mają mu za złe, że latem miał przejść do Wisły.

- Oświadczam więc, że nigdy nie nawiązałem kontaktu z jakimkolwiek pracownikiem Wisły, z nikim nie usiadłem przy stole i nie zacząłem rozmów na temat przeprowadzki do Krakowa. I nie jestem Pinokiem, bo to był drewniak, a nie piłkarz - mówi syn marnotrawny powracający właśnie do Legii Warszawa. - Na pewno przed nikim nie padnę na kolana, bo niczego złego nie zrobiłem - zapewnia Vuko.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL