Reklama

Reklama

Van Persie odszedł z MU skonfliktowany z van Gaalem

​Robin van Persie nie podziękował menedżerowi Man United Louisowi van Gaalowi w czasie swojej prezentacji w nowym klubie - Fenerbahce Stambuł.

Turecka Super Lig. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

Reklama

Reprezentant Holandii został powitany przez 18 tysięcy fanów na stadionie Sukru Saracoglu we wtorek. Van Persie kosztował Fenerbahce 6,7 mln euro.

Holenderski snajper opuścił Manchester po tym, jak w dwóch ostatnich sezonach był trapiony przez kontuzje. Van Persie pełnię możliwości zaprezentował tylko w sezonie 2012/13, kiedy zdobył dla "Czerwonych Diabłów" aż 26 bramek w lidze.

Wydawało się, że snajper wróci do wielkiej formy w ostatnim sezonie, bo menedżerem Manchesteru został Louis van Gaal, który doskonale znał napastnika z czasów wspólnej pracy w reprezentacji Holandii. 

Van Persie w dalszym ciągu zmagał się jednak z kontuzjami i van Gaal pozwolił mu odejść z klubu.

W trakcie swojej prezentacji w Fenerbahce napastnik podziękował swoim kolegom z angielskiego zespołu oraz wiceprezesowi Manchesteru Edowi Woodwardowi. Nie wypowiedział jednak żadnych miłych słów pod adresem byłego trenera. Angielskie media w ostatnich tygodniach informowały o konflikcie między van Persiem i van Gaalem.

"Zostałem bardzo ciepło pożegnany przez kolegów z drużyny. Cały zespół pokazał mi, że docenia mój wysiłek. To wystarczyło, abym odchodził z dobrymi odczuciami" - powiedział van Persie w trakcie konferencji prasowej.

"Chciałbym szczególnie podziękować jeszcze jednej osobie. Bardzo doceniam pracę Eda Woodwarda przy moim transferze do Turcji. On był człowiekiem, który pokazał wielką klasę, jest prawdziwym dżentelmenem. Ed, jeśli oglądasz to lub mnie słyszysz, dziękuję!" - dodał Holender.

"Nie czuję żalu z powodu tego, jak wszystko się potoczyło. Wiedziałem, że ten moment nadchodzi i nie byłem zaskoczony odejściem. Trener od dłuższego czasu udawał, że nie widzi mojej pracy. Ale akceptuję to. Koledzy dawali mi odczuć, że jestem ważną częścią zespołu i to się dla mnie liczy" - zakończył van Persie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje