Reklama

Reklama

Valencia goni Real, wpadka Barcelony

Valencia pokonała na Mestalla Villareal 4:2 w najciekawszym w niedzielnym meczu 18. kolejki hiszpańskiej Primera Division. Po tym zwycięstwie podopieczni Rafy Beniteza ustępują tylko dwoma punktami liderującym w tabeli piłkarzom Realu Madryt.

Spotkanie na Mestalla dostarczyło kibicom wielu emocji. Prowadzenie dla ekipy z Castellon zdobył w 15. minucie pięknym strzałem z rzutu wolnego Juan Ramon Riquelme. Valencia wyrównała również po uderzeniu z wolnego Rubena Baraji w 57. minucie. Dwie minuty później kolejna akcja gospodarzy przyniosła im prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się Pablo Aimar. Kiedy w 68. minucie arbiter wyrzucił obrońcę gości Ballesterosa (brutalne kopnięcie Carboniego), a po upływie następnych pięciu minut Ruben Baraja znów trafił do siatki wydawało się, że jest po meczu. Tymczasem ambitni piłkarze Villareal po pięknym uderzeniu Brazylijczyka Belettiego strzelili kontaktowego gola i w końcówce zrobiło się bardzo nerwowo. Na szczęście dla gospodarzy trzy minuty przed końcem meczu Mista przypieczętował zwycięstwo Valencii w lokalnych derbach.

Reklama

Real Sociedad San Sebastian wreszcie ucieszył swoich "socios" i pokonał na wyjeździe Malagę 2:1. Dla ekipy z Kraju Basków było to pierwsze ligowe zwycięstwo po serii sześciu kolejnych spotkań bez wygranej. Początek meczu na La Rosaleda w Maladze nie zapowiadał przerwania fatalnej passy podopiecznych Reynalda Denouixa. W 25. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Dudy Portugalczyk Litos strzałem głową dał prowadzenie drużynie gospodarzy.

Dwanaście minut później, po akcji i podaniu Nihata, Sociedad poderwał do walki celnym strzałem Rosjanin Valery Karpin. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy błąd defensywy Malagi wykorzystał Nihat Kahveci i napastnik reprezentacji Turcji zapewnił piłkarzom z San Sebastian niezwykle cenne trzy punkty. Pozwoliło to ekipie Realu Sociedad opuścić strefę spadkową kosztem Celty Vigo, która w sobotnich derbach Galicji z Deportivo poniosła klęskę 0:5. Przypomnijmy, że zarówno Sociedad jak i Celta nadal reprezentują Hiszpanię w rozgrywkach Ligi Mistrzów!

Doskonała współpraca Ivana de la Peńy z Raulem Tamudo dała ekipie Espanyolu ważne zwycięstwo 2:0 z RCD Mallorca. Na Montjuic w Barcelonie De la Peńa asystował, natomiast Raul Tamudo dwukrotnie skierował piłkę do siatki rywali. Napięcia spotkania nie wytrzymał gwiazdor zespołu z Balearów Kameruńczyk Samuel Eto'o, który w 79. minucie po drugiej żółtej kartce musiał opuścić murawę. Podopieczni Luisa Fernandeza odnieśli w ten sposób drugie zwycięstwo w tym sezonie, ale nadal "zamykają" ligową tabelę.

Nie mają również powodów do radość fani innego klubu ze stolicy Katalonii. FC Barcelona przegrała w Santander z miejscowym Racingiem 0:3 i była to już szósta w tym sezonie porażka podopiecznych Franka Rijkaarda. Na El Sardinero gole dla beniaminka z Kantabrii strzelali kolejno" Juanma Moreno, Mario Regueiro oraz Francisco Javi Guerrero. Racing odniósł w ten sposób pierwsze zwycięstwo po serii czterech kolejnych spotkań bez wygranej.

Zobacz wyniki niedzielnych spotkań 18. kolejki Primera Division

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne