Reklama

Reklama

USA zagrają z Kubą towarzysko po blisko 70 latach

Po raz pierwszy od 1947 roku piłkarskie reprezentacje Stanów Zjednoczonych i Kuby staną naprzeciwko siebie na boisku w meczu towarzyskim. Dziś w Hawanie spotkanie obu ekip.

To kolejny krok w stronę ocieplenia relacji pomiędzy tymi krajami, które dopiero w ubiegłym roku wznowiły stosunki dyplomatyczne.

Reklama

- Kuba się otwiera. Powoli, opornie i w bólach, ale po dziesięcioleciach zimy między Hawaną a Waszyngtonem zaczynają topnieć lody - skomentowała niemiecka agencja dpa.

Selekcjoner Amerykanów Juergen Klinsmann skupia się na aspekcie sportowym wydarzenia. Jego podopieczni, obecnie zajmujący 22. miejsce w rankingu FIFA, nie powinni mieć problemów ze 139. w zestawieniu Kubą, gdzie znacznie popularniejszą dyscypliną jest baseball.

- Cieszymy się, że możemy pojechać na Kubę. Poza wszystkim to dla nas dobry test. Zawsze próbujemy podejmować nowe wyzwania, a taka okazja może się nie powtórzyć - powiedział niemiecki szkoleniowiec.

Cztery dni później USA podejmie towarzysko Nową Zelandię, a 11 listopada rozegra pierwsze mecze decydującej rundy eliminacji mistrzostw świata 2018.

- Mimo że towarzyskie, będą to bardzo istotne spotkania. To będzie ostatnia okazja oceny piłkarzy przed wyborem 23-osobowej kadry na mecze z Meksykiem i Kostaryką. Stawka jest dla zawodników wysoka - zaznaczył Klinsmann.

Spotkanie, zaplanowane na godzinę 22 czasu polskiego, będzie 12. konfrontacją obu zespołów, a trzecią na Kubie.

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja USA | reprezentacja Kuby

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje