Ukrainiec rozwścieczył kibiców. Teraz się tłumaczy. Afera na całego. "To kłamstwo"
Podczas listopadowej przerwy na mecze międzypaństwowe reprezentacja Ukrainy zmierzyła się z Francją i Islandią na koniec eliminacji mistrzostw świata. Tym razem drużynie nie pomógł Andrij Łunin, którego znów zabrakło na zgrupowaniu narodowej kadry. Niektórzy kibice byli zawiedzeni postawą bramkarza Realu Madryt, który ponoć sam miał odmówić powołania. "Opublikowane artykuły to kłamstwa" - odpowiada golkiper.

We wtorek zakończyły się kwalifikacje do przyszłorocznych mistrzostw świata. Ale nie dla wszystkich drużyn. Wiemy już, że w barażach powalczą m.in. reprezentacje Polski i Ukrainy. My trafiliśmy do drugiego koszyka, natomiast nasi wschodni sąsiedzi do pierwszego. Oznacza to, że możemy spotkać się w finale, którego stawką będzie awans na mundial.
Ukraińcy zajęli drugie miejsce w grupie D, w której znalazła się także Francja, Islandia i Azerbejdżan. W listopadzie zespół prowadzony przez Sergieja Rebrova przegrał 0:4 z finalistami ostatnich MŚ i pokonał 2:0 Islandczyków. Ukraińskiej bramki strzegł Anatoliy Trubin z Benfiki.
Ukraińcy zdenerwowali się na Łunina. Natychmiastowa reakcja
Na ostatnich trzech zgrupowaniach w kadrze zabrakło natomiast Andrija Łunina. Ostatni mecz w reprezentacji Ukrainy 26-latek rozegrał 10 czerwca. Wówczas stał między słupkami podczas towarzyskiego starcia z Nową Zelandią. Od tamtej pory próżno szukać go w narodowym zespole.
Niektóre ukraińskie media zaczęły sugerować, że to osobista decyzja rezerwowego zawodnika Realu Madryt. Ponoć Łunin miał odmawiać przyjazdu na kadrę, skoro tam również traktowano go jako zmiennika. W końcu 26-latek nie wytrzymał i zwrócił się do dziennikarzy i mediów ze swojego kraju.
"Biorąc pod uwagę fakt, że ostatnio rozpowszechniają nie tylko fałszywe, ale wręcz zmyślone informacje o tym, że odmawiam reprezentowania reprezentacji Ukrainy, nie mogę milczeć, zwłaszcza gdy próbują zszargać moje dobre imię i podważyć moją miłość i oddanie dla reprezentacji" - rozpoczął w obszernym oświadczeniu.
"Zanim rozpowszechnicie jakiekolwiek informacje, drodzy dziennikarze, upewnijcie się, że są prawdziwe. Czy ktokolwiek z Was słyszał ode mnie, że odmawiam gry w reprezentacji, lub od trenera?! Odpowiedź brzmi: "nie", ponieważ a priori nie sposób nawet pomyśleć o niegraniu w reprezentacji Ukrainy, a tym bardziej o czymś takim powiedzieć" - dodał.
Następnie czytamy, że gra w reprezentacji dla każdego zawodnika jest wielkim wyróżnieniem i przeżyciem, a w przypadku Łunina nie jest inaczej. Na koniec golkiper "Królewskich" znów odniósł się do przekazów medialnych. "Opublikowane artykuły to kłamstwa. Nieprofesjonalizm dziennikarzy, którzy publikują takie publikacje lub oświadczenia, jest dla mnie, jako profesjonalisty i człowieka, obraźliwy. Uważam, że wykorzystywanie dziennikarstwa i przestrzeni informacyjnej do dezinformowania kibiców i rozwiązywania konfliktów między nami jest niewłaściwe" - podsumował.













