Reklama

Reklama

Ukraińcy zatrzymani w Chorwacji

Reprezentacja Ukrainy przygotowuje się do barażowego meczu ze Szkocją (1 czerwca) i kontynuuje tour po Europie w celu rozgrywania sparingów. W ubiegłym tygodniu grała w Moenchengladbach z Borussią (2-1), we wtorek we Włoszech z Empoli (3-1), a w środę w Chorwacji – z NK Rijeka zremisowała 1-1.

 Trener Oleksandr Petrakow ma coraz szerszą kadrę, bo zaczęli dołączać zawodnicy występujący w zagranicznych klubach. W poniedziałek tuż po zakończeniu sezonu przyjechali Rusłan Jaremczuk z Benfiki Lizbona, Danyło Sikan z Hansy Rostock, Taras Kaczaraba ze Slavii Praga i Ołeksandr Zubkow z Ferencvarosu Budapeszt.

Krewni zostali w Ukrainie

- Mama i babcia są w Niemczech, ale wielu krewnych zostało w kraju i martwię się o nich - mówi Sikan. - Żona cały czas była ze mną, ale moi i jej rodzice są w okolicach Lwowa. Jesteśmy na co dzień w kontakcie, ale mocno się niepokoimy - dodał Kaczaraba.

Reklama

- Wszyscy piłkarze błyskawicznie dołączają do zespołu. Na przykład Jaremczuk zagrał w Benfice 13 maja, nie prosił o wolne, tylko następnego dnia pojawił się na zgrupowaniu. I Empoli strzelił gola - podkreśla Petrakow. - Przed meczem ze Szkocją chcieliśmy rozegrać pięć sparingów i prawie wszystko idzie zgodnie z planem. Prawie, bo kilku piłkarzy doznało urazów.

Ukraina pierwsza zdobyła bramkę

Tradycyjnie przed meczem reprezentacji Ukrainy hymn kraju został odśpiewany na żywo. Tym razem ten zaszczyt przypadł piosenkarce Switłanie Tabarowej. Stadion w Rijece może pomieścić nieco ponad osiem tysięcy osób, ale kompletu nie było.

Przez ponad 20 minut niewiele działo się na boisku, choć przewagę mieli Ukraińcy. W końcu Witalij Bujalski wypatrzył w polu karnym Denysa Garmasza, który z pierwszej piłki kopnął nie do obrony.

Dopiero po stracie gola gospodarze w końcówce pierwszej połowy wzięli się do roboty i dość szybko wyrównali. Po strzale Mateja Vuka piłka odbiła się od słupka i wróciła pod jego nogi. Zagrał do Josipa Drmicia, który z bliska trafił na 1-1. Jeszcze przed przerwą Artem Dovbyk miał dwie dobre okazje, ale raz spudłował, a raz został zablokowany.

W 54. minucie Ukraina powinna ponownie objąć prowadzenie - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Kaczaraba z około trzech metrów nie trafił w bramkę. Groźnym strzałem odpowiedział Drmić. Kolejne okazje mieli Garmasz i Besedin, ale nie byli skuteczni. W końcówce były okazje z obydwu stron, jednak nikomu nie udało się trafić do siatki. 

NK Rijeka - Ukraina 1-1 (1-1)

Gole: Drmić - Garmasz.

Skład Ukrainy: Buszczan (Riznyk) - Konoplja, Bondar, Kaczaraba, Syrota, Sydorczuk, Bujalski, Garmasz, Zubkow (Cygankow), Sikan (Mudryk), Dowbyk (Besedin).


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL