Reklama

Reklama

Ukraina ma dwa miesiące albo UEFA wyciągnie konsekwencje

Szef UEFA Michel Platini powtórzył w środę w Brukseli, że jeśli w ciągu dwóch miesięcy nie zobaczy na Ukrainie poprawy stanu przygotowań do Euro 2012, to "wyciągnie konsekwencje".

- Daliśmy Ukrainie dwa miesiące na poprawę stanu przygotowań do Euro 2012. Jeśli do tego czasu nic się nie zmieni, podejmiemy decyzje, które będą dotyczyły liczby miast biorących udział w mistrzostwach na Ukrainie - powiedział Platini na konferencji prasowej.

- Moja ostatnia wizyta na Ukrainie zaowocowała wieloma obietnicami ze strony ukraińskiej, którym chciałbym ufać, ale nie mogę jednocześnie ukryć moich obaw. Wątpliwości nie tylko dotyczą stadionów, ale i infrastruktury: lotnisk, dróg, hoteli dla gości - dodał Platini. Zażądał od władz Ukrainy gwarancji w celu dotrzymania zobowiązań.

Reklama

Szef UEFA przypomniał, że warunkiem przeprowadzenia mistrzostw na Ukrainie jest zbudowanie w wyznaczonym terminie stadionu w Kijowie. - Jeśli nie będzie stadionu w stolicy, nie będzie Euro na Ukrainie - podkreślił.

Platini przyjechał w środę do Brukseli, by wziąć udział w sesji plenarnej Komitetu Regionów. Z jego członkami rozmawiał o roli futbolu w procesie integracji i ekonomicznego rozwoju miast i regionów. Traktat z Lizbony daje UE ograniczone uprawnienia w zakresie wspierania i stymulowania rozwoju sportu w państwach unijnych.

W ubiegłym tygodniu Platini wizytował na Ukrainie wszystkie miasta, które mają być gospodarzami mistrzostw w 2012 roku. Spotkał się także z prezydentem Wiktorem Janukowyczem. Ostrzegł, że jeśli występujące obecnie problemy z przygotowaniami nie zostaną rozwiązane, gospodarzami Euro 2012 mogą zostać tylko dwa miasta na Ukrainie i cztery w Polsce. Zaznaczył jednocześnie, że jeśli nie będzie stadionu w Kijowie, to turniej na Ukrainie się nie odbędzie.

Dowiedz się więcej na temat: Michel Platini | Ukraina | platini | konsekwencje | Euro 2012 | UEFA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje