Ujawnił ws. Jacka Magiery. Dla wielu to będzie szok. "Miał opowiedzieć"
Piątkowa śmierć Jacka Magiery poruszyła polskie środowisko piłkarskie. Jeden z czołowych trenerów w kraju nad Wisłą jest teraz żegnany na każdym stadionie, ponadto kibice otrzymują mnóstwo wspomnień związanych z Częstochowianinem. Wszystkich chyba najbardziej zaskoczą słowa wypowiedziane na antenie TVP Sport przez Roberta Błońskiego. Okazuje się, że zmarły niedawno trener miał dosyć ciekawą tajemnicę dotyczącą swoich narodzin. Wcale nie przyszedł on na świat 1 stycznia.

Najgorzej jak tylko się da rozpoczęła się wiosna dla polskich sympatyków futbolu. "Biało-Czerwoni" nie awansowali na mundial, ponieważ przegrali finałowe starcie baraży ze Szwedami. To jednak było nic w porównaniu z tragicznymi informacjami jakie otrzymaliśmy zaledwie kilka dni temu. W wieku zaledwie 49 lat odszedł Jacek Magiera. Tragicznie zakończył się dla niego trening biegowy w jednym z wrocławskich parków.
Co prawda były szkoleniowiec Legii czy Śląska błyskawicznie znalazł się pod opieką lekarzy, ale długa reanimacja nie przyniosła oczekiwanych skutków. "Trudno znaleźć właściwe słowa w obliczu tak nagłej i zupełnie niespodziewanej straty. Jacek był wyjątkowym piłkarzem, świetnym trenerem, ale przede wszystkim bardzo dobrym człowiekiem, na którym zawsze można było polegać" - tak pożegnał go między innymi Cezary Kulesza.
Jacek Magiera wcale nie urodził się 1 stycznia 1977. Tak postąpiła babcia
Następnie dali o sobie znać kibice oraz osoby blisko związane ze zmarłym trenerem. Wzruszające sceny oglądaliśmy choćby wczoraj w Warszawie. Jeszcze wcześniej nieznaną dotąd ciekawostką podzielił się Robert Błoński. Dziennikarz TVP Sport ujawnił, że Jacek Magiera wcale nie urodził się pierwszego dnia 1977 roku. Zwariowaną historię pewnego razu opowiedział mu sam szkoleniowiec. A wszystko działo się przy okazji prośby o wywiad na temat tego jak to jest być najstarszym.
"On mówi wtedy: 'Słuchaj, ale ja się urodziłem 30 grudnia 1976 roku'. Ja mówię: 'Jak to?'. 'No tak, po prostu moja babcia miała znajomych w urzędzie w Częstochowie i zmieniła datę'. 'Dlaczego?' - dopytałem się. 'Bo dwa lata wcześniej urodził się Marek. Marek urodził się 28 grudnia i babcia nie chciała, żebyśmy obaj byli wszędzie najmłodsi, więc mnie zrobiła najstarszym'. Jacek miał kiedyś o tym wszystkim opowiedzieć" - wspominał Robert Błoński.
Co ciekawe, obaj bracia postawili na sport. Marek pełni między innymi funkcję siatkarskiego eksperta w Polsacie Sport. Jego głos doskonale zna każdy sympatyk tej dyscypliny w kraju nad Wisłą.












