Reklama

Reklama

UEFA zaryzykuje i powierzy Euro 2016 Turcji?

W piątek 28 maja w Genewie, Europejska Unia Piłkarska (UEFA) zdecyduje, komu powierzy mistrzostwa kontynentu w 2016 roku. Ma do wyboru sprawdzone i wypróbowane kandydatury Włoch lub Francji oraz ryzykowną ofertę Turcji.

Zapewne wielu spośród 16-osobowego Komitetu Wykonawczego UEFA powierzyłoby organizację Euro 2016 Turcji, która nigdy nie gościła imprezy piłkarskiej tej rangi, ale zapewne zastanowi się mając w pamięci przykład podobnych "nowicjuszy" jak Polska i Ukraina, gospodarzy Euro 2012. Ukraina, trapiona kryzysem finansowym, wciąż nie przekonała władz europejskiego futbolu, że zdąży na czas z wybudowaniem stadionów i niezbędnej infrastruktury na imprezę, która ma odbyć się za dwa lata.

Reklama

"Słyszałem tu opinie sugerujące, że będzie to wybór między bardziej konserwatywną opcją w postaci Francji, a bardziej interesującą ofertę ze strony Turcji. Mówiące to osoby nie ukrywały, że będą poważnie zastanawiać się zanim opowiedzą się za Turcja wiedząc, co działo się podczas wyborów organizatorów ME 2012 r. Polska i Ukraina zaprezentowały się wtedy najbardziej innowacyjnie. Uczciwie mówiąc, Turcja nie ma kłopotów finansowych, które ma na przykład Ukraina" - stwierdziła wysoko usytuowana w hierarchii UEFA, choć prosząca o anonimowość osoba.

UEFA, co rzadkie, ujawniła przed głosowaniem, krytyczne opinie na temat Włoch w raporcie oceniającym trzy kandydatury. Napisano w nim, że włoscy organizatorzy przeszacowali wpływy z biletów, poza tym UEFA skrytykowała ich ceny uznając je za zbyt wysokie. Wyraziła zaniepokojenie w sprawie projektów stadionów, a plany komunikacyjne zostały - zdaniem UEFA - źle zaprezentowane.

Konkurent Włoch, Francja też budzi obawy UEFA. Raport skupił się na reputacji Francji, jako kraju częstych strajków. Z kolei Turcji wytknięto w raporcie brak kompleksowego programu poprawy systemu transportu. Poza tym Turcja ma opinię kraju kibiców skłonnych do aktów przemocy, choć nierzadkich także we Włoszech. Jednak Francja i Turcja zyskały nieco punktów w rankingu jako kraje, które wiedzą, co począć z tzw. dziedzictwem wielkiej imprezy międzynarodowej.

Turcję pochwalono w raporcie za poczucie dumy narodowej, która powinna przełożyć się na wzrost entuzjazmu sportowego. Z kolei koncepcje Włoch, dotyczące planów wzbogacenia infrastruktury nie tylko sportowej jako dość standardowe i nie zawsze związane z imprezą piłkarską.

Turniej finałowy ME 2016 odbędzie się po raz pierwszy z udziałem 24 zespołów narodowych (dotąd 16). Ta nowość wzbudziła kontrowersje wśród niektórych 53. federacji krajowych, zrzeszonych w UEFA.

Po 30-minutowej prezentacji każdego z trzech kandydatów, 16-osobowy Komitet Wykonawczy UEFA podejmie - w głosowaniu - decyzję o przyznaniu Euro 2016. W tym głosowaniu nie wezmą udziału (zgodnie ze statutem UEFA) prezydent Michel Platini oraz Senes Erzik z Turcji i Giancarlo Abete z Włoch. Przewidziano dwie rundy głosowania. W pierwszej ta kandydatura, która otrzyma najmniej głosów odpadnie.

Dzień przed głosowaniem w sprawie Euro 2016 Komitet Wykonawczy zbierze się, by przypieczętować wdrożenie tzw. Financial Fair Plan, który będzie zezwalał na uczestnictwo w europejskich rozgrywkach tylko tym klubom, których wydatki nie będą przekraczały przychodów. Pomysł ten został zaakceptowany przez UEFA we wrześniu ubiegłego roku i od tego czasu specjalna komisja, pod przewodnictwem premiera Belgii Jean-Luc Dehaene, pracuje nad jego praktycznym zastosowaniem co ma nastąpić w sezonie 2012-2013.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje