Drużyna Rakowa Częstochowa walczy o udział w Lidze Konferencji. W trzeciej rundzie kwalifikacji polski zespół tylko bezbramkowo zremisował u siebie ze szwedzkim Hammarby IF.
Sytuacja Rakowa pod względem sportowym nie jest zatem najlepsza przed czwartkowym rewanżem (godz. 19:00). Jakby tego było mało, UEFA błyskawicznie nałożyła na klub kary za zachowanie kibiców podczas pierwszego spotkania obu drużyn w Częstochowie.
UEFA surowa dla Rakowa. Kary finansowe i zamknięta trybuna
I tak europejska federacja zdecydowała się na klub nałożyć przede wszystkim kary finansowe. Za użycie przez fanów materiałów pirotechnicznych klub będzie musiał zapłacić 60 tys. euro. Dodatkowe 8 tys. euro to kara za blokowanie przejść na stadionie. Łącznie klub będzie musiał zatem zapłacić blisko 300 tys. złotych.
Na karach finansowych europejska federacja jednak nie poprzestała. Już wcześniej, w kwietniu, UEFA za użycie pirotechniki zawiesiła zamknięcie jednej z trybun stadionu Rakowa. Teraz doszło do recydywy, więc federacja odwiesiła zakaz i na najbliższy mecz w europejskich pucharach u siebie Częstochowianie będą musieli zamknąć sektor B1-B7.
Jednocześnie, za zajścia przed tygodniem, nałożono kolejną karę zamknięcia jednej z trybun (B1-B7) i została ona zawieszona na okres dwóch lat.












