Uderzenie Brazylii już na początku. Fantastyczny popis Neymara, Rodrygo i spółki
Od znakomitego 5:1 rozpoczęła eliminacje mistrzostw świata 2026 reprezentacja Brazylii. Ameryka Południowa jako pierwsza wystartowała do walki o kolejny mundial, który dopiero za trzy lata odbędzie się w USA, Kanadzie i Meksyku. Brazylijczycy rozbili zespół Boliwii, a równie duże wrażenie zrobił zespół Urugwaju, chociaż przystąpił do eliminacji odmieniony i bez swoich wielkich gwiazd.

W szeregach Urugwaju doszło do wielkiej rewolucji rocznikowej. Luis Suarez i Edinson Cavani, najlepsi strzelcy w historii piłkarskiej reprezentacji Urugwaju, nie zostali powołani przez selekcjonera Marcelo Bielsę na pierwsze mecze eliminacji mistrzostw świata 2026. Na liście powołanych nie ma też dwóch innych weteranów: 37-letniego bramkarza Galatasaray Stambuł Fernando Muslery, który leczy kontuzję, oraz młodszego o pięć lat obrońcy Sportingu Lizbona Sebastiana Coatesa.
I ta odmłodzona reprezentacja Urugwaju rozpoczęła eliminacje mundialu 2026 od mocnego uderzenia - pokonała 3:1 Chile. Dwa gole zdobył Nicolas De La Cruz, który dotąd jeszcze nie grał w żadnym klubie europejskim. Jest zawodnikiem River Plate. Trzeciego dołożył Federico Valverde, znany z gry w Realu Madryt.
Brazylia uderzyła z wielką mocą
Jeszcze lepiej eliminacje rozpoczęła Brazylia. Neymar i spółka roznieśli Boliwię aż 5:1. Sam nowy zawodnik Al Hilal strzelił dwa gole, kolejne dwa dodał Rodrygo z Realu Madryt, a dorobek powiększył również Raphinha - kolega Roberta Lewandowskiego w FC Barcelona, który powrócił do kadry canarhinos po mundialu w Katarze. Brazylijczycy są liderami tabeli. To także jedyny zespół na świecie, który wystąpił we wszystkich dotychczasowych finałach mistrzostw świata, począwszy od 1930 roku.
W piątkowy meczach: Argentyna wygrała 1:0 z Ekwadorem, Kolumbia wygrała z Wenezuelą 1:0, a Paragwaj zremisował 0:0 z Peru.












